ZUS ściga symulantów z L4 na potęgę. Masowo odbiera zasiłki chorobowe

ZUS oraz pieniądze - zdjęcie ilustracyjne. Foto: PAP/pixabay
ZUS oraz pieniądze - zdjęcie ilustracyjne. Foto: PAP/pixabay
REKLAMA

ZUS w 2019 r. przeprowadził w całym kraju prawie 150 tys. kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. Bohatersko walczą z systemem, który sami stworzyli. A wystarczy zlikwidować ZUS i po problemie.

W trakcie kontroli ZUS stwierdził nieprawidłowości w przypadku 19,7 tys. zwolnień, co mogło obciążyć fundusz chorobowy ZUS na 28,9 mln zł zrabowanych nam wcześniej pieniędzy.

W ubiegłym roku ZUS w Opolu wycofał wypłatę zasiłków chorobowych za ponad 1,3 mln zł. Wynik ten pod względem wysokości odzyskanych pieniędzy jest drugim w skali kraju. Na 43 oddziały ZUS tylko oddział w Bydgoszczy ma wyższy wyniki – o 27 tys. zł.

REKLAMA

Pracownicy opolskiego oddziału ZUS sprawdzili prawidłowość wykorzystania zwolnień chorobowych blisko trzech tysięcy osób. W co czwartym przypadku stwierdzono nieprawidłowości w korzystaniu ze zwolnienia. Wśród osób, którym zabrano świadczenia, są chorzy na wycieczkach w ciepłych krajach i osoby pracujące zarobkowo podczas zwolnienia.

W województwie opolskim problem ze stosowaniem się do zaleceń lekarskich miało aż 24,9 proc. osób, którym lekarz orzekł czasową niezdolność do pracy, to jest co czwarty ubezpieczony. To znacznie wyższy odsetek niż średnia w kraju, czyli 13,1 proc. zakwestionowanych pod tym względem zwolnień, a tym samym podważonych do wypłaty zasiłków – mówi Sebastian Szczurek, rzecznik opolskiego ZUS .

Wśród osób, którym zakwestionowano wypłatę zasiłku chorobowego, jest mężczyzna, który w trakcie zwolnienia wraz ze swoją partnerką odpoczywał w ciepłych krajach. Informował on o tym znajomych za pośrednictwem portalu społecznościowego. Ubezpieczyciela powiadomił pracodawca mężczyzny. Choć ten przed sądem twierdził, że to lekarz zalecił mu pobyt w przyjaznym klimacie, musiał oddać pobrany zasiłek.

Inna „chora” w czasie zwolnienia pojechała z mężem i dziećmi do Grecji. Materiałem obciążającym okazały się jej relacje z podróży. Zamieszczała je na popularnym komunikatorze. Zdarzały się przypadki, kiedy kontroler przyłapywał osobę korzystającą z zasiłku chorobowego w trakcie pracy.

Przyłapani często zapewniali, że praca fizyczna dobrze wpływa na ich samopoczucie lub pracują, bo ktoś ich poprosił o drobną przysługę. Nie przekonało to jednak kontrolerów i pieniądze z zasiłku chorobowego wróciły do ZUS.

Źródło: PAP / ZUS

REKLAMA