Tylko sześć miast w Polsce ma szanse na rozwój!

Przechodnie na ulicy Krakowskiej w Poznaniu. Foto: PAP
Przechodnie na ulicy Krakowskiej w Poznaniu. Foto: PAP
REKLAMA

Spadek liczby ludności w Polsce prowadzi do walki między miastami o pracowników i mieszkańców. Wygranymi będzie tylko sześć metropolii. Pozostałe polskie miasta będą miały coraz poważniejsze problemy – twierdzą eksperci Instytutu Jagiellońskiego.

Spadek liczby ludności w Polsce dotyka wszystkich miast w naszym kraju, z wyjątkiem sześciu metropolii. Są to miejsca, do których napływają inwestycje i ludzie.

Perspektywy metropolii

Do miast tych przyjeżdżają chętni, aby podjąć pracę. Wiążą z nimi swoją przyszłość – mówi dr Artur Bartoszewicz z SGH, ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

REKLAMA

Jak wymienia, szanse na rozwój ma sześć metropolii: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Katowice, a także Trójmiasto.

Pozostałe miasta przeżywają ogromne problemy. Depopulacja w niektórych miejscowościach w okresie ostatnich 10-15 lat wynosiła nawet 15 proc. Jest to wynikiem tego, że nasze społeczeństwo się starzeje. Nie ma możliwości zasilenia miast nowymi mieszkańcami. W związku z tym, skutki tych zmian demograficznych będą coraz bardziej odczuwalne.

Na depopulację skazane są przede wszystkim miasta znajdujące się w pobliżu wspominanych sześciu metropolii. Będą one „zasysać” pracowników. Oferta mieszkaniowa jest w nich o wiele atrakcyjniejsza. Taki wpływ na Śląsku wywierają Katowice – na Bytom, Sosnowiec czy Zabrze. Tam perspektywy rozwojowe są rzeczywiście tragiczne – komentuje dr Artur Bartoszewicz.

Za 50 lat

Depopulacja prowadzi do walki pomiędzy miastami o pracowników. Chcąc zapewnić warunki do rozwoju, niektóre z nich muszą odciągać mieszkańców z innych rejonów.

Jest to niezwykle trudna sytuacja zważywszy, że ogólnie liczba ludności w Polsce maleje. Poza skokowym wzrostem, kiedy pojawiła się imigracja zarobkowa. Pytanie tylko, jak długo pozostanie ona na naszym rynku pracy. Wygranymi będzie sześć metropolii, pozostałe polskie miasta będą miały coraz poważniejsze problemy. Sposobem na przeciwdziałanie tym zmianom byłoby otwarcie się na migrantów zarobkowych – ocenia dr Bartoszewicz.

Podaje przykłady kilku miast w Hiszpanii, które próbowały przeciwdziałać skutkom zmian demograficznych. Przyciągały emerytów z Niemiec i Wielkiej Brytanii, ale jest strategia krótkookresowa.

Musimy chyba uznać, że to jest taka „uroda” następnych 50 lat. Polska do końca tego wieku się wyludni. Staniemy się państwem z ludnością na poziomie nieco ponad 20 mln ludzi – podkreśla ekspert.

Źródło: marketnews24.pl

REKLAMA