
Włodzimierz Czarzasty skrytykował kandydatkę PO na prezydenta Polski. Szef SLD stwierdził, że „świat Kidawy-Błońskiej jest śmierdzący i zatęchły”.
Podczas rozmowy w RMF FM szef SLD Włodzimierz Czarzasty zaatakował Małgorzatę Kidawę-Błońską. Polityk uważa, że obecnie na polskiej scenie politycznej są dwa główne obozy: popleczników Dudy i przeciwników Dudy.
– I w tym drugim znowu są dwa światy: jeden, lewicowy, który reprezentuje pan Biedroń, a drugi świat to są wszystkie odcienie prawicy. To jest taki świat dla mnie trochę śmierdzący, zatęchły – uważa Czarzasty.
Co ciekawe, do „prawicy” wicemarszałek zalicza również PO i Kidawę-Błońską. Kandydatkę PO-KO na prezydenta Czarzasty zresztą zaatakował wprost. Szefowi SLD nie podoba się, że reprezentantka PO co chwilę zmienia zdanie ws. aborcji.
– To też jest zatęchłe, to zmienianie zdania. Niech pan zobaczy, co PO robi z wiekiem emerytalnym – najpierw podniosła, teraz zmienia zdanie. Co robi z 500+? Najpierw jesteśmy przeciw, teraz za. To nie jest zatęchłe? Jednakowe mundurki ma polska prawica i jej odcienie, Biedroń ma inny – twierdzi polityk.
W tych słowach sporo jest ignorancji. Po pierwsze trzeba powiedzieć, że ani PO ani PiS nie są partiami prawicowymi w klasycznym rozumieniu tego słowa. Po drugie „śmierdzące i zatęchłe” są rzeczy stare. Na polskiej scenie politycznej to właśnie SLD, przemianowane na „Nową Lewicę”, reprezentuje stary system. Inne partie pełnymi garściami czerpią z systemu słusznie minionego, lecz wśród nich to właśnie Sojusz Lewicy Demokratycznej zasługuje na miano najbardziej „śmierdzącej i zatęchłej”.
Źródło: RMF FM