
W sierpniu 2018 r. 18-letnia Angelika, która zdawała egzamin na prawo jazdy, utknęła na przejeździe kolejowym i nie zdołała opuścić samochodu przed nadjeżdżającym pociągiem. Ciężko ranna zmarła w szpitalu w Nowym Targu. Teraz państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych opublikowała zapis rozmowy dziewczyny z egzaminatorem.
Kursantka zdawała egzamin na prawo jazdy. Gdy przejeżdżała przez niestrzeżony przejad kolejowy, silnik zgasł i samochód zatrzymał się na torach. Akurat wtedy nadjechał pociąg jadący z Nowego Targu do Zakopanego.
62-letni egzaminator zdążył uciec z auta i odskoczyć. Pociąg uderzył w samochód, z którego nie wydostała się kierująca nim 18-latka. Dziewczyna doznała ciężkich obrażeń i została zabrana do szpitala w Nowym Targu. Tam zmarła. Egzaminatorowi nic się nie stało, podobnie jak maszyniście i pasażerom pociągu.
W toku śledztwa okazało się, że egzaminator specjalnie kazał kursantce wjechać na przejazd w Szaflarach, aby sprawdzić, jak dziewczyna zachowa się na niestrzeżonej rogatce.
Teraz państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych opublikowała zapis rozmowy dziewczyny z egzaminatorem.
Na 21 minut przed tragicznym wypadkiem 18-latka informowała przeprowadzającego egzamin, ze jest zestresowana.
Angelika: Ale jestem zestresowana.
Egzaminator: Proszę?
Angelika: Bardzo mi serce bije.
Egzaminator: To znaczy, że pani żyje.
W pociągu również trwał egzamin
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że pociąg akurat również prowadził kursant, a nie maszynista. Służby informują, że egzaminator nie informował podopiecznego o „wskazywanych sygnałach na semaforach i wskaźnikach”. Na nagraniu słychać także jak ktoś w kabinie mówi „ch… głupi stanął na torach”.
Już po wypadku któryś z mężczyzn w kabinie zastanawiał się „czemu ta dziewczyna nie wysiadła. Spanikowała chyba”.
Źródło: RAPORT Nr PKBWK/03/2019