
Czy czeka nas wreszcie koniec utrzymywania z pieniędzy podatnika telewizji reżymowej zwanej dla zmylenia przeciwnika publiczną? Według przedstawionej przez pracowników TVP wizji tak może się to skończyć w przypadku braku podpisania przez Prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o tzw. rekompensacie w wysokości 2 miliardów złotych.
Czy czeka nas koniec telewizji reżymowej? Na biurko Prezydenta Andrzeja Dudy trafiła ustawa przewidująca tzw. rekompensatę dla TVP w wysokości 2 miliardów złotych. O jej zawetowanie apeluje cała opozycja, wezwał do tego m.in. kandydat na Prezydenta Krzysztof Bosak.
Jak twierdzą pracownicy TVP ta rekompensata jest konieczna, bo inaczej stacji grozi niewypłacalność. – Bez niej [rekompensaty] grozi nam niewypłacalność, zwolnienia, protesty, utrata reklamodawców i pozycji na rynku mediów – apelują zaniepokojeni.\
– Telewizja zmuszona będzie natychmiast rozpocząć restrukturyzację w pierwszych krokach polegającą na ograniczeniu działalności programów nieprzychodowych takich jak: TVP Info, TVP Kultura, TVP Polonia, 16 oddziałów programów regionalnych TVP S.A oraz ograniczeniu bądź likwidacji takich programów jak TVP Sport, TVP Historia, TVP Rozrywka, TVP Seriale, TVP ABC, a także zamknięciu serwisów internetowych – czytamy w liście do Prezydenta.
To oczywiście byłoby bardzo pozytywne, nierentowne firmy powinny upadać, a na ich miejsce przychodzić inne, lepiej radzące sobie na rynku. W przypadku nierentowności TVP problem rozwiązywany jest poprzez zabranie dodatkowych środków z kieszeni podatnika.
– Brak pieniędzy z rekompensaty postawi Telewizję Polską przed wyborem, czy uiszczać podatki i należności pracownicze czy też opłacać zobowiązania z tytułu pożyczek i wyemitowanych obligacji – dodano w liście.
Źródło: wpolityce.pl