
Jan Śpiewak został prawomocnie skazany za przestępstwo zniesławienia. Chodzi o użycie zwrotu „dzika reprywatyzacja”. – Jestem jedyną osobą dwukrotnie skazaną prawomocnie wyrokiem w aferze reprywatyzacyjnej – napisał Śpiewak.
– Właśnie sąd uczynił mnie prawomocnym wyrokiem artykułu z 212 kodeksu karnego przestępcą za zwrot „dzika reprywatyzacja” w stosunku do adwokata kandydata do Sądu Najwyższego, który kupił roszczenia od swoich klientów i przejął kamienice na Mokotowie – poinformował po ogłoszeniu wyroku Jan Śpiewak.
W 2018 roku Jan Śpiewak stwierdził, że jeden z kandydatów do Izby Dyscyplinarnej jest beneficjentem „dzikiej reprywatyzacji”. To właśnie za te słowa został skazany aktywista miejski, gdyż sąd uznał określenie „dzika reprywatyzacja” za zniesławienie.
Jan Śpiewak został skazany na karę grzywnę 5 tysięcy złotych, a także konieczność opublikowania treści wyroku sądu na jednym z portali internetowych. – Właśnie sąd uczynił mnie prawomocnym wyrokiem z 212 kk przestępcą za zwrot „dzika reprywatyzacja” o adwokacie kandydacie do Sądu Najwyższego, który kupił roszczenia od swoich klientów i przejął kamienice na Mokotowie. Sądy dzisiaj są największym zagrożeniem dla wolności słowa – pisze na Twitterze Jan Śpiewak.
Właśnie sąd uczynił mnie prawomocnym wyrokiem z 212 kk przestępcą za zwrot „dzika reprywatyzacja” o adwokacie kandydacie do Sądu Najwyższego, który kupił roszczenia od swoich klientów i przejął kamienice na Mokotowie. Sądy dzisiaj są największym zagrożeniem dla wolności słowa.
— Jan Śpiewak (@JanSpiewak) March 10, 2020