
Los umie być przewrotny. Przekonał się o tym koszykarz Rudy Gobert. Francuz śmiał się z koronawirusa i demonstracyjnie dotykał wszystkich mikrofonów podczas konferencji. Niedługo potem okazało się, że jest zainfekowany.
Pierwszy koszykarz w NBA zakażony koronawirusem „złapał” go na własne życzenie. Rudy Gobert z Utah Jazz jeszcze niedawno żartował sobie z epidemii. W trakcie spotkania z dziennikarzami demonstracyjnie dotknął każdego mikrofonu oraz dyktafonu, jaki się przed nim znajdował. Chciał pokazać, że wirus mu nie straszny i najprawdopodobniej właśnie wtedy się zaraził.
Rudy Gobert thought it was funny to touch every single mic and recorder in the media room.
Now, he has Coronavirus and the entire NBA season is suspendedpic.twitter.com/A22U5AgmBi
— Sports ReUp (@SportsReUp) March 12, 2020
Choć koszykarz czuje się na tyle dobrze, że byłby w stanie grać, to nie jest to możliwe. Aby nie narażał innych, został odseparowany od reszty zespołu.
Możliwe jednak, że jednego z zawodników Utah i tak zdążył wcześniej zarazić. Okazuje się bowiem, że obecność potwierdzono również w organizmie Emmanuela Mudiay’a, czyli rezerwowego rozgrywającego Jazz.
Źródło: CBS Sports, polskikosz.pl