
REKLAMA
Kiedy prezydent Turcji Erdogan pojawił się w środę 11 marca w parlamencie w Ankarze, szybko odkryto, że towarzyszy mu pewien gadżet. Zapewne ma pomoć w uniknięciu ryzyka zarażenia się prezydenta.
Recep Tayyip Erdogan pojawił się w parlamencie w towarzystwie… kamery termowizyjnej. Ma ona weryfikować, czy ludzie, którzy znaleźli się na drodze i pobliżu tureckiego prezydenta nie mają czasami podwyższonej temperatury.
W przypadku podejrzeń o gorączkę, do akcji wkracza prezydencka ochrona. Kamera dyskretnie obserwowała i „mierzyła temperaturę” m.in. deputowanych i dziennikarzy.
REKLAMA
66-letni Recep Tayyip Erdogan wydaje się dbać o siebie. Zauważono też, że podczas niedawnej wizyty w Brukseli, także nie podawał nikomu ręki, a na powitanie kładł dłoń na sercu.
W Turcji odnotowano dotąd oficjalnie tylko jeden przypadek koronawirusa, we wtorek 10 marca. Jest to jednak mężczyzna, który niedawno podróżował do Europy.
Źródło: VA
REKLAMA