
Podejrzany o spowodowanie śmierci Barbary Kaczmarek jej syn Piotr K. opuścił areszt. Wójt Zgierza w województwie łódzkim zmarła z powodu rozległych obrażeń głowy i mózgu.
Barbara Kaczmarek została skatowana pod koniec lutego. W stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie zmarła. Nieprzytomną kobietę miał znaleźć w łóżku jej syn. Śledczy jednak powątpiewali w taki przebieg zdarzenia. Piotr K. został zatrzymany. Teraz jednak wyszedł z aresztu.
Pod koniec lutego to Piotr K. zawiadomił pogotowie, że znalazł nieprzytomną matkę leżącą w łóżku w ich domu w Dąbrówce Wielkiej. Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania u Barbary Kaczmarek ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Od początku nie przyznawał się do winy.
– Podejrzany pozostaje pod zarzutem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażające życiu – przekazał Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
– Śledztwo trwa, przeprowadzamy kolejne dowody, aby ustalić precyzyjnie przebieg wydarzeń. Zebrany na obecnym etapie materiał dowodowy, w szczególności kolejną opinia biegłych z Zakresu Medycyny Sądowej uzasadniał odstąpienie od najsurowszego środka zapobiegawczego. Prokurator zmienił areszt na zakaz opuszczania kraju. Niestety aktualnie, z uwagi na dobro postępowania nie mogę ujawnić treści opinii. Postępowanie dowodowe trwa, będziemy pozyskiwać kolejne opinie i ekspertyzy biegłych – dodał.
Piotrowi K. grozi do 15 lat więzienia.
Sekcja zwłok wójt Zgierza wykazała, że zastosowano wobec niej przemoc. Biegły z zakresu medycyny sądowej nie miał wątpliwości, że powstałe obrażenia nie mogły być spowodowane przez samą pokrzywdzoną, lecz były konsekwencją pobicia.
Źródła: se.pl/nczas.com