
Tragiczny finał kwarantanny w Missisipi i Luizjanie. Mieszkańcy bali się wychodzić z domów przez koronawirusa, ale zabiły ich tornada.
W związku z pandemią koronawirusa mieszkańcy USA przebywają w swoich domach. Wiele osób boi się wirusa z Chin do tego stopnia, że nie chciało wychodzić z domów nawet w sytuacjach kryzysowych.
A taka miała miejsce w Missisipi i Luizjanie. To właśnie te stany nawiedziły w niedzielę potężne tornada.
Ludzie bali się wychodzić z domów i jechać do schronów. Co okazało się tragiczne w skutkach.
Tylko w północnej Luizjanie tornada zniszczyły 300 budynków. To może jednak nie być koniec tragicznego bilansu, bo nowe tornada wciąż się formują.
My hometown where I live in now got swept by a tornado…
this isnt even a quarter of the damage#Chattanooga pic.twitter.com/tkedEFnz5K
— КЯØШЕツ (@ImKrowe) April 13, 2020
Na razie wiadomo, że zginęło co najmniej 8 osób, ale niewykluczone, że pod gruzami zostaną odnalezione kolejne ciała. Służby ratunkowe oceniły, że powodem może być strach przed koronawirusem, który w samym Missisipi zabił już 96 osób, a w Luizjanie aż 840.
Mieszkańcy mogli bać się gromadzić w schronach, czy solidnie zbudowanych budynkach jak np. szkoły. Gubernator Missisipi Tate Reeves ogłosił stan wyjątkowy.
– To nie jest sposób w jaki ktokolwiek chciałby świętować Wielkanoc – napisał gubernator na swoim Twitterze. – Gdy myślimy o śmierci i zmartwychwstaniu w tą niedzielę wielkanocną, mamy wiarę, że wszyscy razem powstaniemy – dodał.
The middle cross was left standing after a tornado blew past Lawler Baptist Church, near the Walker-Jefferson County line on Easter Sunday.
Photo: Brody lowery pic.twitter.com/Tv1mHN5lKR
— ABC 33/40 News (@abc3340) April 13, 2020
Źródło: Fox News