
Ruszyły laboratoria „Diagnostyka”. Każdy kto chce się zbadać na obecność koronawirusa może wjechać samochodem pod specjalny namiot. Wszystko jest zrobione tak, żeby nie wysiadając z auta móc oddać wymaz potrzebny do wykonania badania. Dziennikarze „Super Expressu” zauważyli coś bardzo niepokojącego.
Poznański oddział „Diagnostyki” otworzył mobilny punkt pobrań typu „Drive&Go-Thru”. Reporterzy tabloidu dostrzegli niepokojącą tendencję.
„Z naszych obserwacji jednak wynika, że część osób przyjeżdża samochodami, ale zostawiają je na parkingu obok i do namiotu idą… pieszo. Tymczasem wymaz może być pobierany bez konieczności wysiadania z samochodu” – czytamy na portalu SE.pl.
Obsługa punktów tego typu przypomina badanym, że do namiotu można wjechać samochodem i nie wysiadając z niego poddać się pobraniu wymazu. Zwiększa to bezpieczeństwo.
Test kosztuje 600 zł, ale pracownicy służb medycznych badani są za darmo. „Diagnostyki” wprowadziły dzienny limit dla zachowania odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Dziennie przyjmują maksymalnie 120 osób.
Źródło: SE.pl
![Kto jest liderem prawicy? Na podium Braun, Mentzen na równi z Morawieckim [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/kaczynski-braun-nawrocki-yt-screen-kolaz-ok-100x70.jpg)




![Strzelanina na festiwalu w Toledo. Wiele osób rannych [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/toledo-strzelanina-nczas-ok-100x70.jpg)


