
Od kilku miesięcy rząd PiS nie jest w stanie podjąć decyzji o zakupie szczepionek przeciwko pneumokokom. Tymczasem jeszcze niedawno blisko 80% zakażeń zgłaszanych Państwowemu Zakładowi Higieny było nimi wywołane.
Od kilku miesięcy rząd PiS nie podejmuje decyzji w sprawie zakupu szczepionek przeciwko pneumokokom. Teraz w czasie zarazy koronawirusa sprawa znów ulega zapomnieniu. Eksperci zaczynają oskarżać rząd o zaniechania i brak transparentności w tej sprawie.
W ocenie ekspertów Instytutu Staszica podstawowym kryterium, którym winien kierować się resort zdrowia, musi być skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki. Proces podejmowania decyzji powinien być maksymalnie transparentny na każdym etapie, a opinia publiczna ma prawo poznać argumenty, które przemówiły za decyzją.
Ministerstwo Zdrowia stoi przed wyborem jednej z dwóch dostępnych na polskim rynku szczepionek przeciw pneumokokom: PCV 10, tzn. zawierającej dziesięć serotypów pneumokoka i PCV13, która ma ich trzynaście. Przy ocenie skuteczności szczepionki ważna jest nie tylko liczba serotypów, ale i ich rodzaj.
Za wystąpienie zakażeń, które prowadzą u dzieci do poważnych powikłań i zgonów odpowiadają najczęściej trzy serotypy: 3, 14 i 19A, przy czym serotyp 3 jest w Polsce najczęstszą przyczyną śmierci, związaną z inwazyjną chorobą pneumokokową. Ten serotyp obecny jest jedynie w szczepionce PCV 13. W największym skrócie – szczepienie polega na podaniu takich „zmodyfikowanych” serotypów, by na nie uodpornić.
Rodzice dość powszechnie zdają sobie sprawę z tego, że odpowiednie serotypy zawiera właśnie szczepionka PCV13 i dlatego 20% z nich decyduje się na odpłatne zaszczepienie dziecka tym preparatem, chociaż ma do wyboru bezpłatny preparat PCV10.
Działający przy Ministrze Zdrowia Zespół ds. Szczepień Ochronnych wydał swoją rekomendację odnośnie wyboru rodzaju szczepionki. Niestety jej treść nie została upubliczniona przez Ministerstwo, chociaż dotychczasowa praktyka była w tym względzie inna. Co ważne, nie istnieje prawna podstawa do odmowy udzielenia tego rodzaju informacji publicznej.
Z nieformalnych doniesień wynika, że Zespół rekomendował kupno szczepionki PCV 13, a więc – zdaniem ekspertów – skuteczniejszej. Wedle mediów, Zespół podkreślił, iż oprócz danych epidemiologicznych przesłanką do podejmowania decyzji o rekomendacji PCV 13 jest potrzeba zabezpieczenia populacji w związku z dużą intensywnością i skalą migracji oraz potrzeba zapewniania równości obywateli w dostępie do właściwych szczepionek.
Wspomniana rekomendacja, jeśli doniesienia medialne istotnie są zgodne z prawdą, nie budzi żadnych kontrowersji i jest zgodna z polityką zdrowotną państwa – tym bardziej zdumiewające jest jej utajnianie.
Rekomendacja wspomnianego Zespołu nie kończy procesu decyzyjnego, bowiem minister zdrowia przekazał sprawę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Takie wydłużenie procedury decyzyjnej jest rzadko stosowane, a zwłaszcza w kwestiach, które nie budzą dużych wątpliwości. Wątpliwości budzi natomiast postępowanie resortu zdrowia które – nie czekając na decyzję AOTMiT – już rozpisało przetarg tak, jakby nie istniały rekomendacje wspomnianego zespołu eksperckiego. Bez wątpienia wpływa to na analizy Agencji.
Zdaniem ekspertów Ministerstwo Zdrowia powinno bezzwłocznie ujawnić rekomendację Zespołu ds. Szczepień Ochronnych i wyjaśnić powody przyjęcia opisanej wyżej procedury. Z dwóch ważnych powodów – ze względu na zasadę transparentności działania instytucji publicznych i ze względu na zdrowie Polaków.
Jakakolwiek decyzja ostatecznie zapadnie, musi być dobrze uzasadniona i nie może podważać zaufania obywateli do państwa. Wskazane wyżej wątpliwości co do dotychczasowego przebiegu procesu decyzyjnego muszą zostać jak najszybciej
rozwiane.