
60-letni morderca nie doczekał się wyjścia na wolność. Dopadł go koronawirus.
60-letni William Garrison trafił do więzienia w USA, gdy miał 17 lat. Gdy miał 16 lat trafił za kraty za strzelaninę, w której zginęła jedna osoba.
Wyrok jaki usłyszał to dożywocie. Jednak w 2012 roku Sąd Najwyższy orzekł, że nieletnich nie można skazywać na tak wysokie kary bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnieni.
Dlatego Garrison otrzymał szanse ubiegania się o wcześniejsze wyjście na wolność. Odrzucił taką możliwość, bo warunkowe zwolnienie wiąże się z regularnymi kontrolami.
Na kolejnej rozprawie sąd zamienił jego wyrok. Na wolność miał wyjść w normalnym trybie we wrześniu tego roku.
Gdy Garrison czekał na opuszczenie zakładu do więzienia Macomb Correctional Facility „zawitał” koronawirus. 60-latek spanikował i zdecydował, że przystanie na wcześniejszą propozycję warunkowego zwolnienia.
Powodem nagłej zmiany decyzji był fakt, że mężczyzna przebył gruźlicę i miał tylko jedno płuco. Tym samym był w grupie ryzyka, z niewielkimi szansami na przeżycie ewentualnego zarażenia.
Na wolność miał wyjść w maju. Jednak nie doczekał się opuszczenia zakładu – zmarł 13 kwietnia.
60-latek zasłabł w celi i zmarł. Pośmiertne testy wykazały, że miał koronawirusa. Nie wiadomo od kogo zaraził się mężczyzna – badania wykluczyły współosadzonego z celi.
Źródło: Detroit Free Press
![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)



