Koronawirus, a szczepionki. Skąd się bierze „fenomen” wschodniej Europy?

szczepionki
Fot. Pixabay
REKLAMA

Czy popularne na zachodzie szczepionki na grypę „oduczyły” organizmy radzenia sobie z infekcjami? Profesor Mariusz Kowalski pokazał statystyki.

Prof. Mariusz Kowalski z Polskiej Akademii Nauk odniósł się do budzącej kontrowersje kwestii szczepień i koronawirusa. Naukowcy od miesięcy zastanawiają się dlaczego epidemia ma mniejszą skalę na wschodzie Europy.

Część wskazuje, że to zasługa rodzaju szczepień. Na wschodzie Europy obowiązkowe były szczepienia przeciwko gruźlicy, a na zachodzie nie.

REKLAMA

Z kolei na zachodzie powszechne są szczepienia przeciwko grypie. I właśnie tam epidemia szaleje w „najlepsze”. Dlaczego?

– W odróżnieniu od wschodu, Europa Zachodnia jest szczególnie silnie objęta szczepieniami przeciwko grypie. Dotyczy to szczególnie ludzi 65+, których w takich krajach jak Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Szwecja szczepi się ok. 50 proc. i więcej (w Polsce ok. 10 proc.). W tym sezonie silna akcja szczepienia przeciwko grypie miała miejsce w okolicach Bergamo we Włoszech. Być może te szczepienia uodparniają przeciwko grypie, ale są opinię, że oduczają organizm radzenia sobie ogólnie z infekcjami (a więc innymi niż grypa), gdyż przejście naturalnej grypy w naturalny sposób uodparnia na podobnego rodzaju infekcje (rośnie ogólna odporność organizmu). Być może więc wysokie odsetek zachorowań na zachodzie Europy (w odróżnieniu od wschodu) jest pochodną tej właśnie sytuacji – zauważa prof. Kowalski.

Koronawirus a szczepienia przeciwko grypieByła już mowa, że szczepienia przeciwko gruźlicy mogły uodparniać ludzi w…

Geplaatst door Mariusz Kowalski op Zaterdag 25 april 2020

Jednak antyszczepionkowcy nie mogą się jeszcze cieszyć. Istnieje bowiem druga strona medalu.

– Gdyby nie szczepienia przeciwko grypie, znaczna liczba ludzi starszych już by nie żyła, bo każda infekcja w zeszłych latach mogła ich zabić. Szczepienia przeciwko grypie (najpopularniejszej chorobie wirusowej) przedłużały życie tych starszych i często schorowanych ludzi o kolejne miesiące i lata (na wschodzie Europy większość z nich już dawno umarła by na grypę). Gdy jednak pojawił się nieznany dotąd wirus, przeciwko któremu nie ma jak na razie szczepionki, ich organizmy okazały się bezradne. Na wschodzie Europy znaczna cześć tej kategoria osób już dawno nie żyje, bo np. w Polsce grypa co roku zabija ponad 6 tys. osób w kategorii wiekowej 65+. Z tego powodu koronowirus ma tu mniejsze pole do „popisu” – wskazuje prof. Kowalski.
Profesor stawia też ważne pytanie – jaki sens ma zamykanie całych społeczeństw na kwarantannie i niszczenie gospodarek?

– Może lepiej skupić się na skutecznym izolowaniu osób z grupy ryzyka? – pyta retorycznie naukowiec z PAN.

W Szwecji 63% zgonów spowodowaną chorobą covid-19 dotyczy osób 80+. W przypadku grupy 70+ to już 87% wszystkich…

Geplaatst door Mariusz Kowalski op Zondag 26 april 2020

Źródło: Facebook Mariusz Kowalski

REKLAMA