Zabił nożem w salonie gier! 33-latek był pijany i naćpany

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA

Sąd zadecyduje o losie 33-latka, który pijany i pod wpływem narkotyków zabił mężczyznę w salonie gier. Więzienie grozi też 37-latkowi, który pomagał ukryć nóż, którym dokonano zbrodni.

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze otrzymał akt oskarżenia przeciwko 33-letniemu Markowi M. To on w ub. roku zabił mężczyznę w salonie gier w Bogatyni.

Teraz na jaw wychodzą nowe szczegóły tamtej zbrodni. Jak ustalili śledczy M. w trakcie ataku był kompletnie pijany i pod wpływem narkotyków.

REKLAMA

M. podszedł do Michała O. i zadał mu dwa śmiertelne ciosy nożem w klatkę piersiową. Natomiast po zabójstwie M. wyszedł z lokalu.

Policja namierzyła mordercę dzięki nagraniom z monitoringu, a co więcej okazało się, że 33-latek był już wcześniej karany – siedział w więzieniu m.in. za rozbój i czynną napaść na policjanta.

Oprócz 33-latka policja zatrzymała Dominika O. To 37-letni mieszkaniec Bogatyni, któremu M. przekazał nóż, aby ten ukrył narzędzie zbrodni.

Prokuratura postawiła Markowi M. zarzut zabójstwa. Teraz będzie odpowiadał w warunkach wielokrotnej recydywy.

33-latkowi grozi dożywocie. Natomiast śledczy chcą kary również dla ww. Dominika O.

37-latkowi policja zarzuca pomoc w ukryciu narzędzia zbrodni. Za ten czyn grozi mu do 5 lat więzienia (nie był wcześniej karany).

Źródło: Super Express

REKLAMA