Uciekał przed policją kradzionym autem. Odbił się od drzewa i uderzył w radiowóz

Policja
Policja (Zdj. PAP/Darek Delmanowicz)
REKLAMA

Tragiczny finał ucieczki przed policją w Kolbudach. Złodziej zginął na miejscu.

Do szokujących wydarzeń doszło w Kolbudach w pomorskim. Pościg za kradzionym autem zakończył się śmiercią uciekiniera a policjanci trafili do szpitala.

W nocy ze środy na czwartek policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku zauważyli Volkswagena Multivana. Podejrzewali, że samochód może być skradziony i spróbowali zatrzymać kierowcę.

REKLAMA

– Funkcjonariusze jadący nieoznakowanym radiowozem, dawali sygnały świetlne i dźwiękowe, by kierowca się zatrzymał. Ten jednak rozpoczął ucieczkę – wyjaśnia Michał Sienkiewicz, oficer prasowy pomorskiej policji.

Pościg trwał kilka kilometrów, gdy nagle w Lisewcu mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem.

Rozpędzony Volkswagen uderzył w drzewo. Natomiast siła uderzenia była tak wielka, że auto odbiło się od pnia i uderzyło w goniący je radiowóz.

Kierowca Volkswagena zginął na miejscu. Z kolei ranni funkcjonariusze trafili do szpitala. – Są na obserwacji w szpitalu – przekazał Sienkiewicz.

Volkswagen został skradziony w Kowalach koło Gdańska. Natomiast W aucie znaleziono zagłuszacz sygnału GPS i kominiarkę.

Źródło: TVN 24 / PAP

REKLAMA