Niepokojący raport chińskich służb ws. pandemii. „Musimy być gotowi na konflikt zbrojny między Chinami i USA”

Amerykańskie bombowce B-2 i myśliwce F-15C przeprowadzają wspólną operację z holenderskimi myśliwcami F-35A nad Morzem Północnym. fot. U.S. Air Force photo/ Master Sgt. Matthew Plew
Amerykańskie bombowce B-2 i myśliwce F-15C przeprowadzają wspólną operację z holenderskimi myśliwcami F-35A nad Morzem Północnym. fot. U.S. Air Force photo/ Master Sgt. Matthew Plew
REKLAMA

Chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego przedstawiło raport władzom w Pekinie, w tym prezydentowi Xi Jinpingowi. Jego wnioski są bardzo niepokojące. Twórcy przekazali, że z tak antychińskimi nastrojami nie mieliśmy do czynienia od 1989 roku. Czyli od czasu tragicznych wydarzeń na placu Tiananmen. Dodali, że to wynik „fali nastrojów antychińskich kierowanych przez Stany Zjednoczone w następstwie pandemii. Trzeba przygotować się na najgorszy scenariusz”. Zakłada on „konfrontację zbrojną między oboma mocarstwami”. 

Raport został opracowany przez China Institutes of Contemporary International Relations (CICIR), czyli think tank związany z Ministerstwem Bezpieczeństwa Państwa (MBP). Ten resort jest najwyższym organem wywiadowczym Chin.

Agencja Reutersa dotarła do osób, które miały bezpośrednią wiedzę o wynikach raportu. Nie wiadomo jednak na ile konkluzje raportu przygotowanego dla MBP podzielają chińskie władze. 

REKLAMA

Stosunki między Pekinem i Waszyngtonem są powszechnie uważane za najgorsze od dziesięcioleci. Na liście nieporozumień znajdują się zarzuty USA o nieuczciwe praktyki handlowe i w dziedzinie technologii, spór o Hongkong, Tajwan czy wsypy na Morzu Południowochińskim. 

W ostatnich dniach prezydent USA Donald Trump nie szczędził słów krytyki pod adresem właśnie Chin. Amerykanie nieco zbagatelizowali na początku zjawisko epidemii, która pochłonęła już w tym kraju dziesiątki tysięcy ofiar. Dodatkowo pandemia toczy też tamtejszą gospodarkę. Trump pod naporem krytyki odpiera zarzuty i obwinia o wszystko Pekin. Jak podał Reuters, USA grozi „nowymi cłami na Chiny. Tymczasem jego administracja Trumpa „rozważa środki odwetowe przeciwko Państwu Środka w związku z wybuchem pandemii”.

W Pekinie powszechnie uważa się, że Stany Zjednoczone chcą powstrzymać wzrost Chin, które stały się bardziej wpływowe na całym świecie wraz z rozwojem gospodarki.

W raporcie stwierdzono, że Waszyngton uważa wzrost Chin za zagrożenie dla bezpieczeństwa gospodarczego i narodowego oraz za wyzwanie dla zachodnich demokracji. Dalej twórcy opracowania stwierdzili, że Waszyngton będzie chciał podważać wiarygodność władz w Pekinie. 

Źródło: Reuters.com

 

REKLAMA