Marine Le Pen ogłasza w Dzień Europy powrót do idei Europy narodów

Marine Le Pen ogłasza start w wyborach prezydenckich w 2022 r. Foto: print screen z YouTube/Rassemblement National
Marine Le Pen Foto: print screen z YouTube/Rassemblement National
REKLAMA

9 maja to „dzień Europy”. Z okazji 70. rocznicy inicjacji Wspólnoty Węgla i Stali (EWG) przez Schumana, współcześni politycy zabierają głos w sprawie przyszłości naszego kontynentu. Czasy się zmieniły. Węgiel i stal były podstawą projektu europejskiego. Teraz nalazły się na „czarnej liście” współczesnej UE i zostały zastąpione przez eurokrację i jej pseudowartości.

Dlatego miło w tych czasach posłuchać polityków, którzy pozwalają sobie „wracać do źródeł” projektu Europy, nawet jeśli oznacza to zarzut populizmu, czy nacjonalizmu. Marine Le Pen, przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego z okazji „Dnia Europy” wezwała do zamiany obecnej formy i idei UE na rzecz Europy narodów.

Z dawnej EWG pozostał już tylko pewien mit. Unia Europejska, po Brexicie i epidemii koronawirusa, która pokazał jej odklejenie od rzeczywistych problemów kontynentu, próbuje wracać z hasłami „jeszcze więcej Unii”. Te hasła nigdy jeszcze nie były tak puste.

REKLAMA

Marine Le Pen stwierdziła, że UE jako „laboratorium globalizmu” po prostu się nie sprawdziła. „UE nie jest Europą” – dodała. Jej mit blednie przy „wielkiej historii narodów europejskich”. „Czy muszę wam przypominać, że imperium sowieckie, które było silną strukturą, upadło z powodu ideologicznego bzdur?” – dodała.

Le Pen stwierdziła, że także Unia Europejska jest „sztuczną konstrukcją”. Teraz widać

„rozczarowanie narodów”. Francuska polityk uważa jednak, że „​​europejski pomysł” nie jest martwy. UE to błąd i rodzaj fałszerstwa. Sama Europa nie.

Jej zdaniem pojawienie się Chin w roli światowego mocarstwa ekonomicznego i politycznego, przy „izolacjonistycznej polityce” USA, a dodatkowo „zagrożenia demograficzne i islamistyczne” sprawiają, że Europa potrzebuje nowej współpracy. „Nowy świat” jest wyzwaniem dla „500 milionów prawdziwych Europejczyków”. „Do odkrycia duszy zjednoczonej Europy”, która bierze swój początek „z Aten i Rzymu”.

Takiej Europy „nie trzeba budować, bo ona już istnieje. I to nie do 70 lat, ale od zarania swoich dziejów” – dodała Marine Le Pen. Dalej postuluje, by w trzecim tysiącleciu narody Europy powróciły do tych idei i wzięły udział w pisaniu historii świata. Jej zdaniem, tylko powrót do źródeł oraz współpraca różnorodnych i twórczych narodów stanowi dla Europy jej przyszłość.

Le Pen mówi o narodach jako źródłach legalnego prawa. Dodaje, że tylko suwerenne narody w suwerennych krajach mogą wypracować naturalny porządek i tworzyć przyszłość.

Źródło: Valeur Actuelles

REKLAMA