Auto z pięcioletnim chłopcem stanęło w ogniu. Horror w Płocku [VIDEO]

Foto: YouTube PetroNews
REKLAMA

W Płocku spłonął samochód, w którym matka zostawiła 5-letniego syna. Chłopiec ma poparzoną rękę.

Na oczach mieszkańców Płocka rozegrał się prawdziwy horror. Na jednym z osiedli przy ul. Gałczyńskiego doszło do pożaru samochodu osobowego.

Ku przerażeniu świadków w aucie było 5-letnie dziecko. Jak się okazało chłopiec podróżował z matką.

REKLAMA

Z niejasnych powodów kobieta zostawiła dziecko same, zamknęła samochód i oddaliła się. Pod jej nieobecność auto zaczęło się palić.

Jak informuje „Fakt” kobiecie udało się wrócić z powrotem w ostatniej chwili i wyciągnąć dziecko. Chłopiec ma jednak poparzoną rękę.

Gdy na miejsce dotarli strażacy auto już całe stało w ogniu.

– Dziecko z obrażeniami ciała zostało przewiezione do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W tej sprawie prowadzone jest postępowanie pod nadzorem prokuratora w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – powiedziała w rozmowie z Fakt24 oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Płocku, mł. asp. Marta Lewandowska.

W chwili zdarzenia 29-latka była trzeźwa. Nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną pożaru.

Do ugaszenia pożaru przybyły dwa zastępy straży pożarnej.

Źródło: Fakt / RMF / Petro News

REKLAMA