
Michael Rapino, prezes Live Nation, światowego potentata w branży organizacji koncertów, twierdzi, że koncerty z pełną widownią będzie można bezpiecznie organizować najwcześniej jesienią 2021 roku.
Rapino twierdzi, że już tej jesieni uda się otworzyć pierwsze obiekty koncertowe. O ile oczywiście nie pojawi się „druga fala pandemii”.
– Działalność na dużą skalę i z pełną widownią będzie możliwa jednak dopiero w trzecim i czwartym kwartale 2021 roku – dodaje jednak prezes Live Nation.
Pandemia i różnego rodzaju obostrzenia nakładane przez państwowe rządy mocno uderzyły w profesjonalnych muzyków. W dzisiejszych czasach nie zarabiają oni zbyt dużo na sprzedaży nośników z muzyką. Ich głównym źródłem utrzymania były koncerty, których teraz nie można organizować.
– Musieliśmy przełożyć trasę po Europie, większość, a może i wszystkie występy na festiwalach, które mieliśmy zabukowane na lato. Straciliśmy dziesiątki tysięcy złotych, a oprócz tego możliwości promowania nowej płyty i spotykania się z fanami – powiedział Polsat News Maciej Karbowski z polskiego zespołu Tides From Nebula.
Prezes Live Nation Michael Rapino szuka alternatywnych sposobów zarobkowania.
– Będziemy eksperymentowali z koncertami samochodowymi, które odniosły już pewien sukces, z transmisjami internetowymi i plenerowymi festiwalami z ograniczonym udziałem publiczności. Rozpatrujemy te wszystkie plany w zależności od sytuacji na rynku i decyzji miejscowych władz – mówi.
Tego typu rozrywka na pewno nie zastąpi prawdziwego koncertu. Mimo to może to być jakiś substytut dla fanów.
Źródło: Polsat News