Wybuch w londyńskim metrze. „Kula ognia w wagonie. Ludziom płonęły włosy”

REKLAMA

Nie wiadomo, ile osób zostało rannych po wybuchu w londyńskiej linii metra District Line w pobliżu stacji Parsons Green w południowym Londynie.

O zdarzeniu poinformował jako pierwszy tabloid The Sun, powołując się na wpisy i zdjęcia zamieszczone na Twitterze przez świadków zdarzenia. Wynika z nich, że eksplodował ładunek w torbie pozostawionej na podłodze jednego z wagonów.

REKLAMA

Według niepotwierdzonych informacji zapalił się przewożony w wagonie biały pojemnik przypominający plastikowe wiadro. Policja bada jego zawartość, a także to, jak przedmiot znalazł się w pociągu.

Stacja Parsons Green znajduje się na zielonej linii metra District w dzielnicy Fulham. W odróżnieniu od większości przystanków londyńskiego metra jest to stacja naziemna.

Na razie nie wiadomo, czy zdarzenie było atakiem terrorystycznym. (PAP)

Chociaż zamieszczone na portalu zdjęcia nie wyglądają dramatycznie, relacje świadków mówią o ludziach uciekających w panice ze stacji Parsons Green . Wielu z nich miało mieć poparzone twarze, jedna osoba miała całkowicie spalone włosy.

Jak piszą świadkowie, po wybuchu kula ognia miała przemieścić się wzdłuż całego wagonu. Na stację przybyły natychmiast duże zespoły policji i straży pożarnej. Na razie brak szczegółowych informacji o ofiarach. O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Stacja Parsons Green znajduje się na zielonej linii metra District w dzielnicy Fulham. W odróżnieniu od większości przystanków londyńskiego metra jest to stacja naziemna.

Na razie nie wiadomo, czy zdarzenie było atakiem terrorystycznym.

Czytaj też: Ale jazda! Polacy uruchomili nieczynny od 31 lat diabelski młyn w Czarnobylu. Ukraińscy aktywiści oburzeni [VIDEO]

REKLAMA