
Prezydent Andrzej Duda spędza obecnie czas w rozjazdach po całej Polsce. Dziś, podczas odwiedzin w Złotoryi na Dolnym Śląsku, mówił m.in. o podatkach.
Prawo i Sprawiedliwość często podkreśla, że jest ideologicznym spadkobiercą sanacji. Premier Mateusz Morawiecki mówił nawet o „kontynuowaniu myśli robotniczej”. Trudno więc zrozumieć, dlaczego media często przedstawiają partię rządzącą jako prawicę.
Prezydent Andrzej Duda, który wywodzi się ze środowiska PiS, potwierdził w Złotoryji lewicowe odchyły swojego obozu.
Duda powiedział na Dolnym Śląsku, że „trzeba dalej prowadzić politykę podatkową skutecznie i odbierać pieniądze tym, którzy do tej pory je kradli”.
To już kolejny raz, gdy ktoś z obozu rządzącego zrównuje płatników podatków ze złodziejami. Słynna była np. akcja bilboardowa, w której PiS przekonywał, że „zabrał pieniądze złodziejom i oddał dzieciom”.
Kim są ci „złodzieje”? Głównie to drobni przedsiębiorcy, którzy w największej mierze utrzymują naszą gospodarkę.
PiSowi widocznie nie zależy na głosach tych, którzy utrzymują ten kraj. Wolą głosy kupione za 500 plus i inne dodatki socjalne.
Prezydent Andrzej #Duda w Złotoryi: trzeba dalej prowadzić politykę podatkową skutecznie i odbierać pieniądze tym, którzy do tej pory je kradli. #WyboryPrezydenckie2020
— Polskie Radio 24 (@PolskieRadio24) June 12, 2020
Źródło: Polskie Radio