
18-latek, który jest podejrzewany o dokonanie zamachu w londyńskim metrze okazał się być „uchodźcą”. W domu brytyjskiego małżeństwa, które przyjęło go pod swój dach znaleziono broń i materiały wybuchowe.
Terrorysta został aresztowany przez policję w Dover, kiedy najprawdopodobniej usiłował uciec z Wielkiej Brytanii. Dziś potwierdzono też zatrzymanie jego 21-letniego wspólnika.
Zobacz też: To nie Londyn ani Paryż. To stolica Polski, Warszawa, osiedle Muranów [VIDEO]
Po zatrzymaniu 18-latka policja najechała na dom starszego małżeństwa w Sunbury-on Thames, gdzie mieszkać miał islamski terrorysta. Dom należy do Penny i Rona Jonesów, którzy przyjęli go pod swój dach i zaopiekowali się nim.
Policja ewakuowała całe sąsiedztwo. Saperzy i antyterroryści dokładnie przeszukują całą okolicę. W domu małżeństwa, które przyjęło „uchodźcę” znaleziono już 15 sztuk broni i ładunków wybuchowych. Materiały wybuchowe ukryte były w ogrodzie, a broń pod podłogą domu.
Małżeństwo Jonesów od kilkudziesięciu lat prowadzi rodzinny dom dziecka. Przez te lata przyjęli i opiekowali się aż 268 dziećmi. Za swą służbę na rzecz dzieci otrzymali od Królowej Brytyjskiej Elzbiety II najwyższe odznaczenie – Order Imperium Brytyjskiego ustanowiony w 1917 roku przez króla Jerzego V. Motto orderu brzmi: For God and the Empire (Za Boga i Imperium – tłum. red).

W ostatnich latach małżeństwo zaczęło przyjmować pod swój dach także uchodźców. Jednym z nich był aresztowany terrorysta. Okazało się, że policja zatrzymała go już dwa tygodnie wcześniej w związku z przestępstwem, którego się dopuścił. 18-latek został jednak wypuszczony. Nie wiadomo kiedy Jonesowie będą mogli wrócić do swego domu.
Zobacz też: Zatrzymano drugiego podejrzanego o zamach w Londynie