
Janusz Korwin-Mikke niestrudzenie od kilkudziesięciu lat tłumaczy, dlaczego nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad. Rząd nie ma własnych pieniędzy i żeby dać musi najpierw więcej zabrać, ale do większości społeczeństwa to nie dociera, bo nie widzą jak im się wyciąga pieniądze z kieszeni.
Na Facebooku Korwin-Mikke po raz kolejny waśnił na czym to populistyczne licytowanie wyborcze polega. Poniżej pełny wpis JKM.
„Kolejna kampania wyborcza, więc główne partie przygotowały swoje „kiełbasy wyborcze”, które są niczym innym jak kolejną próbą przekupienia Polaków za ich własne pieniądze. Co tym razem wymyślili? Najpierw będą uderzać w kieszenie obywateli wysokimi podatkami, a potem rozdawać bony turystyczne na dzieci.
Zamiast obniżek podatków dla WSZYSTKICH Polaków, co #Konfederacja postuluje od samego początku, znów mamy festiwal obietnic dla niektórych, za które zapłacą wszyscy! Nie tędy droga!
Co ciekawe tym razem licytowanie zaczęło się od Platformy, co po raz kolejny pokazuje, że różnica między PiS i PO w sprawach gospodarczych jest tylko powierzchowna. Jedni i drudzy prześcigają się w lewicowych, populistycznych propozycjach, które jeszcze bardziej cementują nasz niewydolny i anty-obywatelski system.
Najpierw PO wyszła z propozycją bonu turystycznego 500 zł, potem pomysł podchwycił szybko PiS, który ślepo podbił stawkę i zaproponował 1000 zł… niedługo potem zorientowali się, że przeszarżowali i w czasie kryzysu nie ma na to finansowych szans.
Prezydent Duda chciał szybko przykryć tę wpadkę, więc co prawda zaproponował tylko 500, ale za to z pisowskim „plusem”, aby nadać kolejnemu socjalistycznemu pomysłowi odpowiedniego blasku pod tytułem: „patrzcie, dajemy wam”. A kto za to zapłaci? Oczywiście my wszyscy, w kolejnych podwyżkach podatków i opłat.
Już w przygotowaniu jest opłata reprograficzna (podatek na tablety, smartfony i smart tv), a premier Morawiecki jeszcze domaga się od UE kolejnych 3 nowych podatków wprowadzonych dla wszystkich państw, w tym Polski: podatek od śladu węglowego, podatek cyfrowy i podatek od jednolitego rynku. Podatkowe szaleństwo trwa i musimy to zatrzymać!
Jeśli POPiS takimi propozycjami chce uratować branżę turystyczną i naprawdę pomóc Polakom w czasie kryzysu, to jesteśmy zgubieni. Jeśli naprawdę chcemy pomóc Polakom, WSZYSTKIM, to obniżmy opodatkowanie!
Potrzebne są bardzo silne impulsy: proste i niskie podatki, wolność gospodarcza, redukcja biurokracji, musimy odblokować przedsiębiorczość, bo inaczej utoniemy w kryzysie gospodarczym. Proponujemy zwalnianie z danin, uproszczenie przepisów i głęboką deregulację, tych wszystkich obciążeń musi być mniej! Konfederacja jako jedyne ugrupowanie staje w obronie polskich przedsiębiorców, ale także pracowników – nasze propozycje to prawdziwa tarcza dla gospodarki!
✅ Docelowo likwidacja podatku dochodowego, w pierwszym kroku podnosząc kwotę wolną od podatku do 12-krotności pensji minimalnej (ponad 31 tys. zł), by wszyscy Polacy zarabiali więcej!
✅ Dobrowolny ZUS, dzięki któremu polscy przedsiębiorcy nie będę zmuszani płacić bardzo wysokich, comiesięcznych składek na ZUS!
✅ Obniżka VAT na żywność (największy od 9 lat wzrost inflacji sprawia, że szczególnie ceny żywności bardzo rosną i uderzają w kieszenie obywateli, musimy się temu sprzeciwić i pomóc Polakom!)
Więcej o naszej powszechnej uldze podatkowej tutaj: https://konfederacja.net/1000-powszechna-ulga-podatkowa/
✅ Proste przepisy i wolność gospodarcza, które osiągnęlibyśmy po wprowadzeniu „Pakietu Polskiego Przedsiębiorcy” autorstwa dra Sławomira Mentzena! Dzięki niemu usunęlibyśmy całą masę zbędnych i szkodliwych przepisów i wreszcie uwolnili polską przedsiębiorczość!
Szczegóły pakietu tutaj: https://konfederacja.net/pakiet-polskiego-przedsiebiorcy/