Dziennikarz TVN dorwał w deszczu Krzysztofa Boska

Krzysztof Bosak.
Krzysztof Bosak. (Zdj. screen/FB)
REKLAMA

W czwartek Krzysztof Bosak odpowiedział na kilkanaście pytań dziennikarza TVN. Kandydat Konfederacji tłumaczył m.in. ile płci występuje w naturze, dlaczego powinniśmy mieć prawo dostępu do broni, czemu każdemu należny się ochrona życia czy to kto jest jego największym konkurentem w trwającej kampanii.

Rozmowa odbyła się w niezbyt sprzyjającym anturażu. Cały czas padało, a kandydat w trakcie kilkunastominutowej rozmowy nieustannie osłaniał się parasolem.

Na samym początku reporter w Wiertniczej zauważył, że spotkania kampanijne z Krzysztofem Bosakiem cieszą się bardzo dużą popularnością w społeczeństwie. Kandydat został zapytany jak reaguje na takie sytuacje.

REKLAMA

– Czuję radość i dumę, że uczestniczę w projekcie politycznym, który obudził nadzieję w sercach tak wielu Polaków – odpowiedział. A co odczuwania stresu dodał, że funkcjonuje w działalności publicznej od lat i jest oswojony z popularnością.

– Jestem impregnowany na to, żeby to (popularność) nie przewróciło mi w głowie. Zdaje sobie sprawę, że nawet tysiące osób, które podchodzą uścisnąć rękę czy pogratulować nie daje, nie gwarantuje zwycięstwa. Bo tak naprawdę większość wyborców pozna mnie za pośrednictwem telewizji czy internetu – tłumaczył. Tutaj zaznaczył, że ceni bezpośredni kontakt z ludźmi bo może się wtedy bardzo dużo dowiedzieć na temat np. ich obaw i nadziei.

Największym rywalem Trzaskowski

Na pytanie kto jest jego największym konkurentem przyznał rację dziennikarzowi, że to Rafał Trzaskowski, bo to z nim rywalizuje o II turę. Wytłumaczył, że de facto wszyscy inni kandydaci są też jego przeciwnikami, bo suma głosów w I turze zostanie rozdzielona w różnych proporcjach, ale między wszystkich.

Dziennikarz w jednym z pytań w zawoalowany sposób zasugerował podział w Konfederacji, bo Grzegorz Braun czy Janusz Korwin-Mikke nie podróżują z Bosakiem po kraju w trakcie kampanii. Tutaj kandydat wytłumaczył, że każdy poseł jest aktywny w swoim okręgu i przypomniał, a np. Braun towarzyszył mu na Podkarpaciu. Człowiek TVN upierał się, że dwóch wymienionych przez niego polityków to liderzy partii. Kandydat Konfederacji musiał wytłumaczyć mu, że liderów jest kilkunastu i żaden nie wyrasta ponad resztę.

Bosak wyprowadzi Polskę z Unii?

Dziennikarz zapytał też, dlaczego Bosak jest za prymem prawa polskiego nad prawem unijnym. Reporter TVN był przerażony, bo taki porządek mógłby doprowadzić do wyprowadzenia Polski ze Wspólnoty!

– Jeśli większość Polaków będzie chciała opuszczenia UE to rozpiszę referendum i będzie to możliwe. Tak jak to zrobiła Wielka Brytania. W tej chwili takiej większości nie ma – odpowiedział Konfederata. – Moim zadaniem jest bronienie interesu narodowego w ramach UE – dodał.

Bosak został zapytany też o aborcję. – Pełna ochrona życia nienarodzonego. Nie widzę żadnych podstaw moralnych, naukowych ani prawnych, żeby jednym dawać ochronę życia, a innym ją uchylać. To w historii było już robione w czasach totalitarnych. Ja uważam, że cywilizowane społeczeństwa muszą barbarzyńskie rozwiązania odrzucać – powiedział.

Później przyszedł czas oczywiście na… związki partnerskie. – Obecny stan prawny należy zachować – podsumował lakonicznie Bosak. Dziennikarz drążył, dlaczego, a co z innymi… – Konstytucja chroni rodzinę, a to zakłada, że nie można tworzyć żadnych alternatywnych form prawnych – odparł kandydat na prezydenta.

I następna jakże fundamentalna kwestia, czyli Gender. – Obiektywna prawda wygląda tak, że mamy w naturze dwie płci – mężczyzn i kobiety. Różnimy się między sobą. Napisano na ten temat stosy literatury psychologicznej, socjologicznej, antropologicznej, kulturoznawczej. Współczesna lewica próbuje te różnice zacierać – odpowiedział Bosak.

Szanować polskie obywatelstwo

Dlaczego tylko w rzadkich i wyjątkowych przypadkach pozwalać na na nadawanie obywatelstwa?

– Ponieważ mamy demokrację, a w demokracji skład społeczeństwa jest niezwykle istotny. Bo przesądza wynik wyborów. Jeśli zgodzimy się, żebyśmy w szybkim tempie zmieniali skład naszego społeczeństwa np. przez obdarowywanie milionów ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj do pracy, albo wybierają Polskę jako przystanek na drodze swoich migracji międzynarodowych, to nasza demokracja i kultura zostaną zdestabilizowane. Tymczasem mi Polska w takim kształcie w jakim obecnie istnieje się podoba. Jako państwo bezpieczne, pokojowe, w którym ludzie żyją ze sobą harmonijnie. Chciałbym, żeby tak zostało – podsumował Bosak.

Po czym wytłumaczył dziennikarzowi kto obywatelstwa otrzymać nie powinien. – Osoby, które nie mówią w je=języku polskim, nie przemieszkały tutaj wielu lat, nie przepracowały tutaj uczciwie, nie znają kultury, nie znają naszych obyczajów, nie znają naszego systemu politycznego nie powinny dostawać obywatelstwa – dodał.

Reporter TVN zagadnął co z bronią palną. – Prawo do obrony jest prawem naturalnym – zaczął Bosak i dodał, że zakaz jej posiadania to konsekwencja komunistycznej okupacji i lewicowych tendencji.

REKLAMA