
Skandaliczna sytuacja miała miejsce w programie Studio Polska na TVP Info. Poseł Konfederacji, Artur Dziambor, czekał godzinę i osiem minut, by móc zabrać głos.
„W minioną sobotę byłem w programie Studio Polska na TVP Info. Dla tych, którzy nie oglądają: to taki polski polityczny Jerry Springer, tylko postaci są prawdziwe. Na głos czekałem 1 godzinę i 8 minut, ale jak już go dostałem, pozwoliłem sobie podsumować różne bzdury, które mówili goście” – napisał na Twitterze poseł Konfederacji z kaszubskiego okręgu nr 26.
Dziambor poruszył tematy związane z bezpieczeństwem Polski. Konfederata stwierdził, że nie można opierać się na sprowadzaniu w granice państwa obcych wojsk. Polityk przyznał, że zmienił zdanie co do WOT i teraz chciałby, by terytorialsi byli jak najlepiej szkoleni.
Dodatkowo poseł wskazał na fakt, że poziom bezpieczeństwa wzrósłby, gdyby poluzowano w Polsce prawo do posiadania broni. Polityk powiedział również, że z kręgów związanych z PiS dochodzą informacje o zupełnie innych planach. Mówi się, że PiS chciałby zdelegalizować również broń czarnoprochową.

![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)

