
W Łodzi frekwencja w trakcie wyborów przekroczyła najśmielsze oczekiwania. W niektórych komisjach obwodowych wykorzystano niemal wszystkie karty do głosowania.
Do godziny 12 największą frekwencją chwaliła się Warszawa. Jednak już po południu zaskakujące wieści zaczęły spływać z Łodzi.
Jak się okazało, chętnych do oddania głosu było tak wielu, że zaczęło brakować kart do głosowania. W niektórych obwodowych komisjach wykorzystano nawet ponad 90 proc. kart.
W efekcie trzeba było pilnie sprowadzać nowe karty z rezerwy. – Nie ma jednak niebezpieczeństwa, aby ktoś karty nie dostał. Jesteśmy na to przygotowani – zapewniła dyrektor łódzkiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Grażyna Majerowska-Dudek.
W południe frekwencja dla miasta wynosiła ponad 26 proc. Natomiast w największej dzielnicy Łodzi, na Bałutach, w większości komisji mieszkańcy ruszyli do urn wczesnym popołudniem.
Co godne pochwały to fakt, iż w mieście nie zanotowano żadnych poważniejszych incydentów.
Źródło: Onet
![Obie Konfederacje ze wzrostem poparcia. PiS traci, ale trzyma się mocno na drugim miejscu [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/mentzen-braun-kaczynski-ok-100x70.jpg)





![Piekło zamarzło. Kowal krytykuje Zełeńskiego i stwierdza, że to on odpowiada za kryzys między Warszawą a Kijowem [VIDEO] Paweł Kowal. / Foto: screen sejm.gov.pl](https://nczas.com/wp-content/uploads/2024/02/Kowal-ok-100x70.jpg)
![AfD liderem sondaży. Mają jednak słaby punkt [SONDAŻ] AfD](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/07/afd-alternatywa-dla-niemiec-100x70.jpg)
