Jak politycy spędzają „ciszę wyborczą”? Niektórym łatwo nie jest…

Państwowa Komisja Wyborcza. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: PAP/CAF
Państwowa Komisja Wyborcza. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: PAP/CAF
REKLAMA

Zapewne duża część działaczy i polityków po prostu odpoczywa po kampanii. Niektórzy jednak tak się „rozgrzali”, że cisza wyborcza najwyraźniej im doskwiera.

W PO karierę robią podobno chamskie „gwiazdki” i „ruch 8 gwiazd”. Lubi je „Sławek Neumann”. To sposób na ominięcie ciszy:

REKLAMA

Także Hanna Lis:

Joachim Brudziński poszedł za to na ryby. Obiecuje szczupaki i okonie. Wcześniej poszedł się pomodlić – „Nigdy dosyć aby prosić o Jego pomoc i wstawiennictwo zarówno dziś jak i JUTRO”.

https://twitter.com/jbrudzinski/status/1281888141029277697?s=20

Katarzyna Lubnauer porusza się na „pograniczu” ciszy i wyraźnie jej to przeszkadza. W sobotę „polubiła” wpis zawierający propagandę „Wyborczej”:

Inni są bardziej „aluzyjni”:

 

Arkadiusz Myrcha cieszy się, że odwalił już „pańszczyznę” i wrócił do tego, co go interesuje:

Krzysztof Bosak podał dalej propozycję lektur na okres ciszy:

Niektórzy liczą jeszcze, że w czasie ciszy wyborczej „głos” zabierze natura:

I jako podsumowanie tych kilku przypadkowo wybranych przykładów z „ciszy wyborczej”, jeszcze przekonanie o tym, że może muzyka łagodzi obyczaje:

REKLAMA