
Chiny i Stany Zjednoczone znajdują się na niebezpiecznym kursie kolizyjnym. Największym punktem zapalnym jest spór o Morze Południowochińskie. Waszyngton jest zdeterminowany do walki o utrzymanie prymatu na świecie, a rosnąca potęga Pekinu coraz bardziej zagraża takiemu stanowi rzeczy. Według eksperta w tej rywalizacji nikt nie zrobi kroku w tył.
Kilka dni temu tajwańska armia – wraz z amerykańskimi i japońskimi sojusznikami – przy użyciu sił powietrznych, morskich i lądowych przeprowadziła manewry symulujące odparcie chińskiej inwazji. W ćwiczeniach uczestniczył wysłane przez Waszyngton lotniskowce USS Nimitz i USS Ronald Reagan.
Dziennikarz i ekspert z Lowy Institute w Sydney Richard McGregor, przedstawił niepokojącą ocenę sytuacji. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo określił chińskie roszczenia ws. Morza Południowochińskiego jako „całkowicie bezprawne”. Jednak McGregor twierdzi, że Chiny mimo wszystko będą kontynuować swoje plany.
„Stany Zjednoczone uważają, że jest już za późno na gry i rozważają każdą opcję, aby odeprzeć Chiny. Z kolei Chiny pod rządami Xi nie zamierzają rozważać żadnego kroku wstecz” – ocenia ekspert.
„W Pekinie nie będzie ponownej kalibracji. Wszystko ma iść do przodu. Żadna ze stron nie szuka deeskalacji” – zauważył, że nie można się spodziewać, że w najbliższym czasie napięcie się zmniejszy.
Alexander Neill, konsultant ds. Bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku w Singapurze wyjaśniając ożywienie ekspansjonistycznych ambicji Chin stwierdził, że „to w zasadzie fakt dokonany”. Według eksperta Amerykanie będą robić swoje, ale Chińczycy mają już na wyspach swoje bazy i infrastrukturę. „Zaludnienie wysp to jasny cel” – stwierdził. „Przeszli do drugiej fazy, żeby szlak wodny nieodwracalnie stał się chiński” – dodał.
Źródło: „Daily Express”







![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)
