
Pod osłoną nocy z Grant Park i Arrigo Park w Chicago usunięto pomniki włoskiego żeglarza i odkrywcy Ameryki Krzysztofa Kolumba. Burmistrz miasta oświadczyła, że zrobiono to tylko „na jakiś czas”.
Od blisko dwóch miesięcy bandy Antify i BLM obalają pomniki w całych Stanach Zjednoczonych. W niektórych rządzonych przez Demokratów miastach władze robią to same. Tak też stało się Chicago, gdzie burmistrz Lori Lightfoot, zdeklarowana lesbijka nakazała usunięcie dwóch pomników Krzysztofa Kolumba.
Zrobiono to pod osłona mocy, by mieszkańcy nie zorientowali się i nie protestowali przeciwko barbarzyńskiemu aktowi. Pomniki wylądowały w jakimś magazynie i mają jakoby czekać na to, aż sytuacja się uspokoi Jak twierdzi burmistrz będą tam „tymczasowo”.
Jeden z usuniętych pomników stał w dzielnicy „Mała Italia” gdzie przeważają mieszkańcy włoskiego pochodzenia.
– Społeczność włosko-amerykańska czuje się zdradzona – powiedział Pasquale Gianni ze Wspólnego Komitetu Obywatelskiego Włoskich Amerykanów w oświadczeniu wyemitowanym przez stację telewizyjna WLS -TV w Chicago. – Urząd burmistrza ustępuje głośnej i niszczycielskiej mniejszości. Nie tak ma działać proces demokratyczny.
Tydzień wcześniej pomnika stojącego w Grant Park bronili policjanci. Zostali zaatakowani przez bandy faszystów Antify i rasistów BLM. Władze miejskie paraliżują poczynania funkcjonariuszy. Podległa ratuszowi policja ma w wielu przypadkach zakaz interweniowania.
Bezsilne są też władze centralne, którym prawo nie pozwala podejmować interwencji w stanach czy hrabstwach, chyba ze zagrożone są obiekty federalne.