
Uchodźca z Libii, o wdzięcznie brzmiącym nazwisku Abu Ramadan, stracił status uchodźcy w Szwajcarii. Przyczyną ma być to, że mężczyzna regularnie jeździł do kraju.
Abu Ramadan to kaznodzieja, który był oskarżany o szerzenie nienawiści, co miał wyrażać w swoich kazaniach w czasie pobytu w Szwajcarii.
W Szwajcarii, do czasu wydalenia, przebywał 20 lat, w tym czasie pobrał ponad 600 tysięcy dolarów w zasiłkach.
Ramadan broni się, że jego wypowiedzi są źle tłumaczone i stąd całe nieporozumienie, on sam nie ma sobie nic do zarzucenia. To jednak nie jego słowa były przyczyną odebrania mu statusu uchodźcy.
Okazuje się bowiem, że mężczyzna odwiedzał swój kraj kilka razy w roku i spędzał tam ponad miesiąc. Ramadan odwoływał się od decyzji władz, jednak Federalny Sąd Administracyjny przyznał im rację i wskazał, że faktycznie Ramadan nie powinien mieć statusu uchodźcy.
Mężczyzna tłumaczył, że był nieświadomy, że nie może wracać do swojej ojczyzny. Pobierając zasiłki na poziomie szwajcarskim i płacąc za produkty według cen libijskich można całkiem nieźle żyć!
Warto przeczytać: Brytyjczycy przestają zajmować się swoimi sierotami. Pierwszeństwo mają „uchodźcy dzieci”
Źródło: rp.pl


![Makabryczne odkrycie w Hucie Pieniackiej. Szczątki Polaków „w nieładzie, bez trumien, noszą ślady nadpaleń i urazów” [FOTO] Kadr z filmy "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: materiały prasowe.](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/07/wolyn_1943_smarzowski_film-100x70.jpg)





