Jak rządzi lewica. Kolejny krwawy tydzień w Nowym Jorku

Zdj. ilustr. Policja na miejscu zbrodni. Zdjęcie: EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.
Zdj. ilustr. Policja na miejscu przestępstwa. Zdjęcie: EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.
REKLAMA

Co najmniej 42 osoby były ofiarami strzelanin do jakich doszło w Nowym Jorku w ciągu ostatniego tygodnia. 8 osób zostało w nich zabitych.

W ciągu 7 dni w Nowym Jorku doszło do 32 strzelanin, z czego aż 12 piątek – na Manhattanie, w Brooklynie, Queensie i na Bronksie. To był kolejny tydzień rosnącej przestępczości. W tym samym tygodniu poprzedniego roku strzelanin było o 30 procent mniej.

Co gorsza strzelaniny nie polegają już tylko na tym, że ktoś do kogoś strzelił, tylko na wymianie ognia. Dlatego tylko jednego dnia – w feralny piątek rannych zostało 20 osób, z czego 1 zmarła, ale stan kilku rannych jest krytyczny. Mają po kilka ran postrzałowych.

REKLAMA

Coraz częściej ofiarami padają kobiety. W czasie strzelaniny przed salonem tatuażu na Harlemie ranne zostały trzy kobiety i jeden mężczyzna.

Władze miasta zupełnie nie radzą sobie z wybuchem brutalnej przestępczości do jakiej doszło po rozruchach, które pod koniec maja ogarnęły Nowy Jork, ale też wiele innych amerykańskich miast. Zamieszkom towarzyszyło plądrowanie sklepów, podpalania, napady. Media mówiły o pokojowych protestach przeciwko rasizmowi i brutalności policji.

Kiedy sytuacja się nieco uspokoiła, chociaż w opanowanym przez Antifę Portland rozruchy trwają nadal, przyszła kolej na „zwykłą” przestępczość kryminalną. Tak dzieje się we wszystkich dużych miastach rządzonych przez Demokratów. Z 20 największych amerykańskich miast, w których wskaźniki przestępczości są najwyższe, w 17 rządzą własnie Demokraci. Paraliżują oni działania policji ograniczając możliwość interwencji.

Czarnoskóra burmistrz Chicago, zdeklarowana lesbijka Lori Lightfoot dała wręcz przyzwolenie do rabowania sklepów w centrum miasta. Stwierdziła, że bandy BLM, które plądrowały sklepy „odbierały rekompensaty” za czasy niewolnictwa i rasowej dyskryminacji. W takich warunkach policja jest sparaliżowana i przytłoczona natłokiem spraw.

Na dodatek Demokraci uchwalają drastyczne obniżki nakładów na policję. Burmistrz Nowego Jorku – komunista Bill De Blasio wraz z radą miasta już uchwalili obniżkę w budżecie na 2021 rok funduszy nowojorskiej policji aż o miliard dolarów. Jednocześnie ten sam burmistrz nakazał policji pilnowania napisu z nazwa rasistowskiej organizacji Black Lives Matter, który wymalowano przed należącym do Trumpa drapaczem chmur na 5 Alei. Teraz na zmianę pilnuje go 27 policjantów.

Rządzone przez Demokratów miasta stały się „punktami oporu” wobec administracji Trumpa. Władza w nich wykorzystywana jest do walki politycznej. Demokraci liczą, że chaos na ulicach pomoże im wygrać listopadowe wybory prezydenckie i do Kongresu.

REKLAMA