
Trójka nastolatków z Wielkiej Brytanii zamordowała policjanta i trafiła do więzienia. Tam zdobyli sporą sławę. Obecnie myślą nad napisaniem książki. Mają tylko jeden problem – żaden z nich nie jest piśmienny.
15 sierpnia 2019 roku w Bradfield Southend (Wielka Brytania) trójka młodych ludzi zaplanowała kradzież quada wartego 10 tysięcy funtów. Na drodze stanął im 28-letni policjant.
Podbiegł do samochodu w którym znajdowało się dwóch 18-letnich pasażerów i 19-letni kierowca. 19-latek depnął gaz i zamierzał uciec z miejsca zdarzenia. Wtedy okazało się, że noga policjanta zaplątała się w linkę holowniczą.
Przeciągnęli w ten sposób policjanta ponad milę i dopiero wtedy zatrzymał ich inny funkcjonariusz. Ciągnięty za samochodem policjant zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
W sądzie nastolatkowie nie okazali skruchy. Cała sytuacja wydawała im się bardzo zabawna i nie zważając na sytuację żartowali sobie z niej. Kierowcę sąd skazał na 16 lat więzienia, a jego młodsi koledzy dostali po 13 lat.
Choć to nieprawdopodobne, to przestępcy zdobyli na Wyspach popularność. Teraz twierdzą, że są z siebie dumni i chcieliby napisać książkę o swoich poczynaniach. Mają tylko jeden problem – są niepiśmienni.
Znaleźli jednak sposób – upoważnią kogoś, kto spisze ich historię za nich.
Źródło: Daily Mail