Chińska tandeta w działaniu. Tysiące testów na koronawirusa pokazało fałszywe wyniki

Prowizoryczna izba przyjęć przed Szpitalem Uniwersyteckim Karolinska w regionie Sztokholmu.
Prowizoryczna izba przyjęć przed Szpitalem Uniwersyteckim Karolinska w regionie Sztokholmu. (Fot. PAP/EPA)
REKLAMA

Szwedzka Agencja Zdrowia Publicznego poinformowała, że wadliwe testy pokazały 3700 fałszywych wyników mówiących o zarażeniu koronawirusem. Tandetne zestawy wyprodukowała chińska firma.

Agencja podała, że zestawy, które testują trwającą infekcję koronawirusa, zostały wyprodukowane w Chinach przez firmę BGI Genomics i sprzedawane są na całym świecie. W Szwecji zestawy były używane przez osoby przeprowadzające testy w domu w okresie od marca do sierpnia.

W większości przypadków „osoby, które miały łagodne objawy lub które nie odczuwały żadnych objawów w czasie testu, otrzymywały wyniki fałszywie pozytywne” – podała agencja w oświadczeniu. „Wadliwy zestaw testowy został zgłoszony Szwedzkiej Agencji Produktów Medycznych. Został wyeksportowany przez Chiny do wielu innych krajów ”– podała agencja, dodając, że„ poinformowała odpowiednie organy w Europie i WHO ”.

REKLAMA

Wadliwość testów powodującą fałszywe wyniki wykryto w czasie rutynowych badań w 2 laboratoriach Szwedzkiej Agencji Produktów Medycznych

Agencja poinformowała, że w Szwecji będą skorygowane statystki, i że rozpoczęto kontaktowania się z osobami, które otrzymały fałszywe, pozytywne wyniki testów.
W sumie w Szwecji odnotowano 87 tysięcy przypadków zarażenia koronawirusem i 5814 zgonów. Szwecja ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników umieralności. Na milion mieszkańców odnotowano 574 zgony – ponad 10 razy więcej niż w Polsce.

Jak podaje krajowy urząd statystyczny liczba zgonów w Szwecji jest o około 10 procent wyższa niż średnia z ostatnich pięciu lat. W kwietniu była wyższa aż o 40 procent.

W Szwecji w związku z pandemią nie wprowadzono niemal żadnych ograniczeń. Miało to ochronić gospodarkę kraju. Ale i to się nie udało. PKB w II kwartale spadło o 8,6 procent. Tymczasem w sąsiedniej Finlandii, gdzie wprowadzono ostre ograniczenia gospodarka spadła tylko o 5 procent. To jeden z najlepszych wyników w Europie.

REKLAMA