Obrzucili Wałęsę pomidorami w rodzinnej miejscowości? Noblista: Co z tym zrobić? Powiedzcie!

Dramat Lecha Wałęsy/Lech Wałęsa/fot. PAP
Lech Wałęsa/fot. PAP
REKLAMA

Lech Wałęsa odpowiedział portalom „Onet” i „Fakt24”. Były prezydent twierdzi, iż podana przez nie informacja, jakoby w rodzinnym Popowie miano go obrzucać pomidorami, była kłamstwem.

Od jakiegoś czasu w mediach pojawiają się plotki, jakoby Lech Wałęsa nie odwiedzał swojej rodzinnej miejscowości – wsi Popowo (woj. kujawsko-pomorskie, Ziemia Dobrzyńska). Wszystko przez to, że podczas jednej z takich wizyt miał rzekomo zostać obrzucony pomidorami.

Sam noblista twierdzi, że to wierutne kłamstwo i nikt, nigdy w niego pomidorami w Popowie nie rzucał.

REKLAMA

„Co z tym zrobić, podpowiedzcie. Przysięgam na wszystkie świętości, nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Nigdy nikt w Popowie nie rzucił we mnie niczym w tym pomidorem. Całkowicie wymyślone następne ohydne kłamstwa” – pisze na FB noblista.

W dalszej części wpisu były prezydent opublikował fragment, które miały się pojawić „w Fakt24 oraz Onecie”.

Na temat rzekomego obrzucania Wałęsy pomidorami miała wypowiadać się niejaka „pani Teresa z Popowa”.

REKLAMA