Sprzedaż alkoholu zakazana przez koronawirusa? Sklepy monopolowe przeżyły oblężenie!

Zatrzymani złodzieje w RPA Fot. Twitter
REKLAMA

Rozmaitość sankcji wprowadzanych w związku z pandemią koronawirusa prowadzi do rożnych zachowań społecznych. W RPA doszło do oblężenia sklepów… monopolowych. Wystarczyła plotka o planowanym zakazie sprzedaży alkoholu.

Republika Południowej Afryki jest w Afryce krajem najbardziej dotkniętym zakażeniami Covid-19. Rząd testuje tu różne rozwiązania. Kiedy pojawiły się plotka o wprowadzeniu zakazu spożywania alkoholu, natychmiast wybuchła panika, pojawiły się kolejki, ludzie ładowali pełne bagażniki butelek, a szybko doszło i do rozruchów.

Władze już wcześniej tego środka próbowały. Kiedy w 25 sierpnia pojawiła się wiadomość o powrocie prohibicji w internecie, ludzie nie wytrzymali. Tym bardziej, że informacja mówiła, iż prezydent Ramaphosa taką decyzję ogłosi zaraz.

REKLAMA

Nie pomogło oficjalne zaprzeczanie. W całym kraju można było obserwować surrealistyczne sceny pod sklepami z alkoholem, jako żywo przypominające najgorsze „braki zaopatrzenia” z czasów PRL.

W ramach działań przeciw koronawirusowi w RPA alkohol jest dopuszczony do sprzedaży w godzinach od 9:00 do 17:00, z wyjątkiem weekendu, czyli od piątku do niedzieli. Plotka wpisała się więc w politykę obostrzeń. Trzeba dodać, że dotyczy to np. już przecież tytoniu.

W sieciach społecznościowych, niektórzy na widok masowego znikania alkoholu z półek kpili, że za plotką stoi kampania marketingowa producentów i sprzedawców alkoholu. Po tych zarzutach Stowarzyszenie Restauratorów i Sprzedawców Trunków tego kraju (RASA), całkiem na poważnie takie wieści demontowało.

W tej plotce jest i trochę prawdy. Władze RPA wykorzystują rzeczywiście Covid-19 do walki z plagą alkoholizmu. Minister Fikile Mbalula owił, że „ludzie z pewnością mogą pić”, ale „musimy zweryfikować nasze przepisy dotyczące picia ”.

W pierwszych tygodniach izolacji, kiedy wprowadzono prohibicję w Południowej Afryce, nastąpił duży spadek liczby przestępstw. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia „liczba morderstw spadła z 326 do 94, w porównaniu z rokiem 2019”. Liczba gwałtów zmniejszy la się ze 699 do 101, a napadów z 2673 do 456.

Kusi to władze do podobnych działań, z tym, że koronawirus po pierwszej fali strachu wielu nie wydaje się już ludziom taki straszny. W dodatku nałóg i tak bywa silniejszy od zakazów. Prohibicja wywołała też szybko zjawiska negatywne, przemyt alkoholu, bimbrownie, dodatkową korupcję.

Źródło: Info France

REKLAMA