REKLAMA
Strona główna Azja Izrael Oto prawdziwa dyskryminacja! Kobieta musiała zmienić miejsce, bo tego chcieli ortodoksyjni Żydzi

Oto prawdziwa dyskryminacja! Kobieta musiała zmienić miejsce, bo tego chcieli ortodoksyjni Żydzi

Samolot Easyjet.
Samolot Easyjet. (Fot. Unsplash/eliomendes)
REKLAMA

Melanie Wolfson miała wykupione miejsce w samolocie linii easyJet. Ortodoksyjni Żydzi nie życzyli sobie jednak, aby kobieta usiadła na swoim miejscu, a obsługa poprosiła ją o przesiadkę.

Brytyjka od 13 lat mieszka w Tel Awiwie. Podczas jednej z podróży do rodzimego kraju dopłaciła do biletu, by móc wybrać sobie miejsce. Chciała siedzieć przy przejściu.

Na to jednak nie zgodził się mężczyzna, który wraz z synem miał siedzieć w tym samym rzędzie. Ortodoksyjny Żyd powołał się na swoje przekonania religijne. Zażądał od obsługi, aby przesadziła kobietę. Personel pokładowy spełnił prośbę mężczyzny.

REKLAMA

Kobieta czuje się urażona i upokorzona. – To był pierwszy raz w moim dorosłym życiu, kiedy byłam dyskryminowana za bycie kobietą – powiedziała dziennikowi „Haaretz”.

Dodała, że nie miałaby żadnego problemu ze zmianą miejsca, gdyby poproszono ją o to np. ze uwagi, że rodzina chce siedzieć razem. Chodziło jednak o to, że mężczyzna nie życzył sobie, żeby obok niego siedziała kobieta.

Wolfson ostatecznie zgodziła się na zmianę miejsca w obawie, że niezręczna sytuacja opóźni lot. Postanowiła jednak, że sprawą zajmie się po wylądowaniu. Złożyła skargę do linii lotniczych, ale ta nie odpowiedziała.

Dwa miesiące później Wolfson ponownie poproszono o zmianę miejsca z uwagi na dwóch ściśle ortodoksyjnych Żydów. Tym razem odmówiła, ale dwie inne pasażerki dobrowolnie zmieniły swoje miejsca, więc problem „sam” się rozwiązał.

38-latka stwierdziła, że tak tej sprawy nie zostawi. Złożyła pozew do sądu i domaga się 66 tys. szekli (ok. 15 tys. funtów) odszkodowania za dyskryminację.

W pozwie przytacza słowa stewardów, którzy argumentowali, że kobiety często zmieniają miejsca, bo chcą tego ortodoksyjni Żydzi. Kobieta wskazuje, że to niezgodne z izraelskim prawem, które zabrania dyskryminacji klientów ze względu na rasę, religię, narodowość, kraj pochodzenia, płeć czy orientację seksualną.

REKLAMA