
Sławomir Mentzen odniósł się do tematów pojawiających się w polskiej debacie publicznej. Polityk Konfederacji podkreślał, że w czasie, gdy dookoła dzieją się rzeczy ważne, w Polsce toczy się dyskusja na temat „kupy w Wiśle”.
– Znowu pojawił się temat o „Czajce”, ponieważ jak co roku w sierpniu kupa wybija w Warszawie i zalewa resztę Polski (…) Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, jak w tym przekleństwie chińskim. Według Jacka Bartosiaka temperatura sporu pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi jest najwyższa w całym naszym życiu. Nawet temperatura sporu pomiędzy Sowietami a Stanami Zjednoczonymi w latach 80. nie była tak wysoka, jak to, co się dzieje teraz na zachodnim Pacyfiku. Być może dojdzie do eskalacji obecnej wojny finansowej, która staje się tzw. wojną gorącą – podkreślił Sławomir Mentzen.
– Na całym świecie mamy olbrzymi kryzys finansowy. W Polsce PKB spadło o ponad 8 proc. Mamy ponad bilion złotych długu. Niedługo zderzymy się z tym progiem konstytucyjnym 60 proc. W Hiszpanii PKB spadło o ponad 20 proc. W Stanach Zjednoczonych płoną ulice. Różni ludzie dewastują miasta, domagają się jakiejś rewolucji komunistycznej. Z Nowego Jorku wyjechało chyba kilkaset tysięcy osób, 900 tys. osób jest tam na bezrobociu – wskazał ekonomista.
– Dzieją się rzeczy wielkie, o których kiedyś będziemy czytać w podręcznikach do historii. I niestety w tych podręcznikach my, czyli ci ludzie z telewizji, będą przedstawiani jako pajace, którzy – kiedy to wszystko się dzieje – rozmawiają o kupie w Wiśle. To jest po prostu skandal – ocenił polityk Konfederacji.
Wyzwania dla dyplomatów
Sławomir Mentzen wskazał także na potencjalne zagrożenia ze wschodu. Jak podkreślał, sytuacja na Białorusi jest niestabilna.
– Białoruś jest kluczowa dla całej naszej architektury bezpieczeństwa w naszej Europie Środkowo-Wschodniej. Nie wiadomo, gdzie to wszystko pójdzie – mówił.
Tymczasem były szef MSZ Jacek Czaputowicz ujawnił, że ani jego następca, ani wiceministrowie nie mają żadnego doświadczenia w dyplomacji.
– Nigdy nie byli na żadnej placówce, nie skończyli żadnych szkół dyplomatycznych i mają dowodzić naszą dyplomacją w tak ważnych czasach, kiedy rozstrzygnie się czy Polacy staną po stronie Amerykanów w ewentualnym konflikcie z Chinami. Pytanie, co zrobi wtedy Rosja, bo jeżeli Chiny zajmą się Amerykanami, Amerykanie Chinami, to być może Rosja zajmie się Białorusią, krajami bałtyckimi, być może Polską. Nie wiemy, są to bardzo ważne sprawy, a polscy politycy się tym w ogóle nie interesują, bo interesują się kupą w Wiśle, ewentualnie facetem, który myśli, że jest kobietą, a jego dziewczyna myśli, że jest lesbijką – mówił Mentzen.
Narodowa kwarantanna
Polityk Konfederacji wskazał również, że sporym zagrożeniem dla polskiej gospodarki jest organizacja rozpoczynającego się roku szkolnego.
– Jeżeli przyjmiemy taką wykładnię, że zawsze kiedy jedno dziecko dostanie koronawirusa, to cała klasa z rodzicami, z nauczycielami idzie na kwarantannę, no to polski system edukacji potrwa może tydzień, dwa, albo trzy i nagle wszyscy pójdziemy na kwarantannę – mówił.
Podatek cukrowy
Mentzen odniósł się także do słów ministra finansów Tadeusza Kościńskiego, który stwierdził, że opłata cukrowa nie jest podatkiem.
– W przeciwieństwie do pana ministra Kościńskiego, czy pana wiceministra Patkowskiego, jestem doradcą podatkowym. Zawodowo zajmuję się podatkami, niczym innym się nie zajmuję, tylko podatkami. Znam, tak się składa, definicję podatku i opłata cukrowa jest podatkiem – skwitował Sławomir Mentzen.
Źródło: YouTube