
Rafał Trzaskowski udzielił wywiadu „Rzeczypospolitej”. Prezydent Warszawy wypowiedział się m.in. na temat awarii oczyszczalni „Czajki” i swojego ruchu – Nowej Solidarności.
Jacek Nizinkiewicz zapytał Trzaskowskiego czy można było uniknąć drugiej, większej awarii kolektora doprowadzającego ścieki do oczyszczalni Czajka w Warszawie.
– Nie, wady były systemowe i ukryte – twierdzi Rafał Trzaskowski.
Dodatkowo prezydent Warszawy twierdzi, że cały czas „sprząta” po „po wszystkich poprzednikach, którzy podjęli mnóstwo błędnych decyzji”.
Sam Trzaskowski twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia. – Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy – przekonuje.
Nowa Solidarność jest już gotowa
Nizinkiewicz chciał się dowiedzieć, czy pomysł ruchu Nowa Solidarność upadł w związku z awarią „Czajki”.
– Nie, dlaczego? Nie ma co dramatyzować. Odziedziczyłem po prostu źle zrobiony przesył, gdzie nagromadziła się masa błędów, popełnionych przez ludzi, którzy ten projekt realizowali. I po prostu sprzątam po poprzednikach – odpowiedział prezydent stolicy.
Jednocześnie Trzaskowski przypomniał swoje niedawne słowa, że nie będzie budował partii stojącej w kontrze do Platformy Obywatelskiej.
Wiceprezes PO twierdzi, że jego Nowa Solidarność będzie ruchem apolitycznym. – Ja doszedłem do wniosku, że potrzeba instrumentów, których one [partie polityczne – przyp. red.] nie są w stanie wypracować, bo koncentrują się na czym innym – mówił Trzaskowski.
– Jak ruch może być apolityczny, skoro na jego czele staje wiceprzewodniczący partii? – pytał dziennikarz „Rzeczypospolitej”.
Trzaskowski odpowiedział, że „gdyby dziś zrezygnował z członkostwa w partii politycznej, to wszyscy byliby przekonani, że buduje nową”.
– A ja tego nie robię – przekonuje polityk.
Trzeba przyznać, że bardzo to zawiłe. W tym momencie jednak działanie na rzecz Nowej Solidarności zostało zawieszone. Najpierw Trzaskowski musi uporać się z „Czajką”.
Źródło: „Rzeczpospolita”