Francuzi bezlitośnie kpią ze swego prezydenta – narcyza i egomaniaka. Macron jako Kapitan Europa i dewiant w Pałacu Elizejskim (WIDEO)

REKLAMA

Francuzi szydzą niemiłosiernie ze swojego prezydenta. Cztery miesiące rządów wystarczyły, by Emmanuel Macron stracił cały autorytet.

Francuski Canal + znany jest z bezpardonowego traktowania polityków w swych programach satyrycznych. Jednak nawet jak na te standardy, Emmanuel Macron traktowany jest wyjątkowo szyderczo.

REKLAMA

Prezydent Francji uchodzi za skrajnego narcyza i egotyka, ogarniętego manią wielkości. Zarzuca mu się, iż jest całkowicie oderwany od rzeczywistości i tak naprawdę gardzi zwykłymi Francuzami. Jest typowym przedstawicielem francuskich elit, które wstydzą się swych rodaków.

Notowania prezydenta lecą na łeb na szyje i są gorsze niż w tym samym czasie miał wyjątkowo niepopularny Francois Holland.

Włoski profesor psychiatrii Adriano Segatori w wywiadzie dla telewizji eRTV określił Macrona jako psychopatę, który nigdy emocjonalnie nie dojrzał, gdyż jako chłopiec został uwiedziony i wykorzystany przez starszą od siebie o 24 lata nauczycielkę pedofilkę Brigiite -późniejszą jego żonę. (Link do artykułu z diagnozą profesora).

Zobacz też: Narcyz. Niebezpieczny psychopata, ofiara pedofilki. Włoski profesor psychiatrii zdiagnozował Emmanuela Macrona [VIDEO]

Po miodowym miesiąca z Macrona zaczęły bezlitośnie obnażać jego wady. Na pierwszym filmiku z programu satyrycznego Canal + Macron wciela się w postać „Kapitana Europa – odpowiednika bohatera amerykańskich komiksów – Kapitana Ameryka, który nieustannie ratuje Stany Zjednoczone

Ponieważ zapomnieliśmy bronic Europy, ponieważ zapomnieliśmy propagować ją, nie zostawię nic tym, którzy sieją nienawiść, podziały i Europę narodów. Nie mam dla nich żadnej propozycji – mówi Macron i wznosi się w powietrze jako dzielny kapitan Europa.

Na kolejnym filmie Canal + przedstawia to, jak wyobraża sobie pierwszy dzień Macrona w Pałacu Elizejskim jako prezydenta Republiki.

Zobacz też: Orban szydzi z Komisji Europejskiej. „Wniosek brukselskich biurokratów jest pośmiewiskiem i śmierdzi. To polityczne zlecenie”

REKLAMA