
Wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel, w rozmowie z RMF FM powiedział, że w końcu będzie trzeba wrócić do tematu podwyżek dla polityków bo „to realny problem”.
– Ten temat nie zniknie zupełnie, bo to jest realny problem. Wiem, że mało popularny wśród opinii publicznej, ale w jakiś sposób trzeba go prędzej czy później uporządkować – mówił wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel w radiu.
Patryk Michalski z RMF FM dowiedział się, że ws. podwyżek naciskają głównie posłowie, senatorowie i wiceministrowie rządu.
Polityków jest za dużo
Po części Fogiel ma rację. Tj. nasi politycy rzeczywiście zarabiają mało w porównaniu do innych państw. To zwiększa pokusę przyjmowania łapówek.
W tej sprawie ważne są jednak dwie rzeczy. Po pierwsze okoliczności, w których próbowano przepchnąć podwyżki. Polska wchodzi właśnie w kryzys, który spowodowany jest decyzjami polityków ws. pandemii. Ludzie masowo tracą prace. Tymczasem partie polityczne w polskim Sejmie, zazwyczaj skłócone i prowadzące wojnę w każdej najmniejszej sprawie, nagle w kwestii pieniędzy potrafiły się dogadać. Wyglądało to bardzo źle.
Po drugie warto zauważyć, że choć może polscy politycy zarabiają mniej, to mamy ich mnóstwo. 460 posłów, 100 senatorów, aż 20 ministrów i armia wiceministrów. To ewenement na skalę światową. To sprawia, że polski podatnik niemało płaci za utrzymanie ich wszystkich. Podwyżki dla polityków powinny iść w parze ze zmniejszeniem ich liczby.
Źródło: RMF FM, nczas.com