Zdjęła maseczkę, żeby zjeść posiłek. „Życzliwy” wezwał policję

Maseczka/Foto: PAP
Maseczka/Foto: PAP
REKLAMA

Jedna z pasażerek pociągu Intercity relacji Wrocław – Gdynia zdjęła maseczkę, żeby zjeść posiłek. Kierownik pociągu wezwał policję na dworzec w Lesznie. Obsługa twierdziła bowiem, że pasażerka nie ma na sobie maseczki „wyjątkowo długo”.

Do zdarzenia doszło w środę popołudniu. Pociąg Intercity z Wrocławia do Gdyni przejeżdżał akurat przez Leszno. Kierownik składu wezwał na dworzec patrol policji. Jak twierdził, w pociągu ma problematycznego pasażera, który ignoruje nakaz zasłaniania ust i nosa.

Kiedy pociąg Intercity wjechał na stację, policjanci weszli do wskazanego przez kierownika wagonu. Jak się okazało, zgłoszenie dotyczyło pasażerki, która jadła posiłek i nie miała na sobie maseczki. Jedzenie w pociągu nie jest zabronione, ale robienie tego w maseczce jest niewykonalne.

REKLAMA

Obsługa pociągu twierdziła, że kobieta „wyjątkowo długo raczyła się posiłkiem”, co zirytowało załogę. Cała sprawa nie skończyła się jednak mandatem, a tylko pouczeniem.

Jak podaje „Głos Wielkopolski”, nie jest to pierwszy raz, gdy policjanci z Leszna są angażowani do podobnych wezwań w związku z maseczkami. Na początku lipca funkcjonariusze zostali wezwani do 40-latka z Bydgoszczy, który konsekwentnie odmawiał założenia maseczki. Pociąg stał na dworcu niemal 1,5 godziny.

Źródło: Głos Wielkopolski

REKLAMA