Tysiące kalifornijczyków chca ścigania Pelosi. Demokratka złamała przepisy sanitarne

Spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi chce wyeliminowania z dokumentów Kongresu i nowego prawa słów odnoszących się do płci Foto: PAP/EPA
Spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi chce wyeliminowania z dokumentów Kongresu i nowego prawa słów odnoszących się do płci Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Już 21 tysięcy mieszkańców San Francisco podpisało sie pod listem domagającym się od miejscowej policji ścigania Nancy Pelosi. Spiker Izby Reprezentantów złamała przepisy sanitarne. Sprawa zbulwersowała Amerykanów.

Inicjatorzy doniesienia chcą zebrać 25 tysięcy podpisów i dopiero wtedy złożyć je na ręce szefa policji w san Francisco Williama Scotta. Domagają się w nim ścigania liderki Demokratów tak, jak każdego innego obywatela.

Pelosi wybrała się do salonu fryzjerskiego z pogwałceniem przepisów sanitarnych. Tymczasem wszystkie tego typu biznesy były zamknięte i zwykli ludzie nie mogli z usług korzystać. Za otwarcie biznesu grożą wielkie grzywny, a nawet kary więzienia. Ale takie przepisy są tylko dla pospólstwa, a nie dla takich jak Nancy Pelosi.

REKLAMA

Zniszczyła niewinnych ludzi

„Prawa nie są tylko dla „szaraków ”– czytamy w liście. „Nancy Pelosi nie tylko świadomie naruszyła przepisy dotyczące zdrowia. Po prostu zniszczyła firmę, ponieważ sama nie chciała ponosić odpowiedzialności”.

„Właścicielce salonu grozi się śmiercią, podczas gdy Pelosi zapłaciła ZEROWĄ cenę za swoją hipokryzję. Nancy Pelosi musi być co najmniej ścigana przez San Francisco (policję) za ostentacyjne łamanie przepisów dotyczących COVID. Natychmiast!”

Sprawa wyszła na jaw dzięki nagraniom z kamer monitoringu w samym salonie. Pelosi nie tylko nie przeprosiła, ale publicznie oskarżyła właścicielkę o zastawienie na nią pułapki i napuściła prawników, by zniszczyli biedną Ericę Kious. Obdzwoniła tez pracujące na rzecz Demokratów redakcje. Udostępniając im pismo swego prawnika, który oskarżył właścicielkę salonu Ericę Kious o łamanie przepisów sanitarnych w czasie pandemii i zastawienie owej pułapki.

Sama właścicielka występując na konferencji za pośrednictwem Zoom ze łzami w oczach oświadczyła, że zamyka swój zakład i wyprowadza się. Powiedziała, że po tylu groźbach śmierci, obelgach, po nienawiści, która się na nią wylała ze strony Demokratów nie jest już w stanie dłużej mieszkać w i pracować w San Francisco.

Biznes się buntuje

Sprawa jest wielkim skandalem i ma kilka warstw. Oto za podobne przewinienia z posad wyleciało wielu polityków w Europie w tym unijny komisarz handlu Phil Hogan, którego Irlandczycy zmusili do ustąpienia po tym jako okazało się, że balował w klubie golfowym podczas gdy oni musieli siedzieć zamknięci w domach.

Właściciele wielu biznesów w stanach rządzonych przez Demokratów zaczynają się już otwarcie buntować przeciwko ostrym przepisom. Te są najbardziej restrykcyjne własnie tam, gdzie rządzą Demokraci, tak, jakby zależało im na jak najgorszym stanie gospodarki, bo to obniża szanse Donalda Trumpa na reelekcję.

Nakładane są ogromne grzywny, a właściciele nieraz lądują w aresztach. Nie wolno się także gromadzić, ale jest wyjątek – pokojowe protesty. Bandy Antify i BLM mogą więc niszczyć miasta nie łamiąc przepisów o pandemii.

REKLAMA