
Stadnina koni arabów w Janowie ma nowego prezesa. Jest nim był pisowski poseł i senator – Lucjan Cichosz. Już niedługo więcej polityków może znaleźć posady przy pracy ze zwierzętami, bo po „piątce dla zwierząt” Kaczyńskiego nie będzie już prywatnych schronisk dla zwierząt.
Lucjan Cichosz to były samorządowiec, senator i poseł związany z partią rządzącą. Do niedawna był członkiem rady nadzorczej w PGE Dystrybucja. Z wykształcenia jest weterynarzem i ma doświadczenie w pracy na stadninie.
Może Cichoszowi uda się pokonać czarny PR wiszący na stadniną w Janowie. Państwowa hodowla koni arabów jest cyklicznie atakowana w mediach. Media podają w wątpliwość jakoś warunków w jakich trzymane są konie. Hodowla traci również prestiż.
Wolnościowcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego państwo w ogóle zajmuje się hodowlą koni? To zupełnie niepoważne i niepotrzebne. Stadnina arabów na pewno nie jest żadnym strategicznym sektorem.
PiS rozkułaczy właścicieli schronisk dla zwierząt
PiS zamierza jednak brnąć w ten cyrk o wiele bardziej, bo po wprowadzeniu „piątki dla zwierząt”, którą prezentował m.in. Jarosław Kaczyński, nie będzie można już prowadzić prywatnych schronisk. Możliwe więc, że będzie to kolejna dziedzina, którą przejmą politycy.
Czy zyskają na tym zwierzęta? Jeśli porównamy np. stadninę konie w Janowie, która jest państwowa, do zoo w Borysewie, które jest prywatne, to zobaczymy, że prywatny właściciel potrafi zadbać o zwierzęta o wiele lepiej niż państwo i nie budzi przy tym kontrowersji.
Zakaz prowadzenia prywatnych schronisk dla zwierząt jest najbardziej kontrowersyjnym zapisem w „piątce dla zwierząt”. Ustawodawca z góry bowiem zakłada, że wszyscy właściciele schronisk mają złe intencje. Takie ograniczenie przywodzi na myśl ustrój słusznie miniony.
Źródło: radio.lublin.pl, Onet, nczas.com