Dług publiczny Stanów Zjednoczonych osiągnął gigantyczny poziom 9 bilionów dolarów. Choć – jak podał IAR – nie zagraża on stabilności gospodarczej USA, pod adresem amerykańskiego rządu pojawiają się oskarżenia o finansową nieodpowiedzialność. Sekretarz Skarbu Henry Paulson poinformował, że 1 października dług publiczny Stanów Zjednoczonych osiągnie ustawowy pułap 8 bilionów 900 miliardów dolarów.
[nice_alert]Paulson zwrócił się do Kongresu o podniesienie tego limitu o kolejne 850 miliardów dolarów. Bez dodatkowych kredytów władze federalne nie mogłyby spłacać wcześniej zaciągniętego długu. Do takiej sytuacji, czyli niewypłacalności rządu USA, politycy nie mogą dopuścić, więc najprawdopodobniej w najbliższych dniach podniosą limit zadłużenia kraju. Wniosek sekretarza skarbu natychmiast jednak wywołał krytykę ze strony opozycji.[/nice_alert]
Demokraci przypomnieli, że za czasów Billa Clintona Stany Zjednoczone miały nadwyżkę budżetową.
Ich zdaniem przyczyną obecnego deficytu jest wprowadzona przez George’a Busha obniżka podatków dla najbogatszych oraz kosztowna wojna w Iraku. Zadłużenie USA w przeliczeniu na głowę mieszkańca wynosi 30 tysiecy dolarów.
[nice_download]źródło: IAR, inwestycje.pl[/nice_download]



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)




