
Europejski bank Centralny zarobił 7,2 mld funtów (około 35 mld złotych) na kryzysie gospodarczym w Grecji.
Leo Hoffman-Axthelm z organizacji Transparency International ujawnił konflikt interesów w jaki świadomie weszło szefostwo banku.
Zobacz też: Łukasz Warzecha wyrzucony z programu TVP. Za pisanie i mówienie tego co myśli
– Z jednej strony chcieli wykupywania greckich obligacji, z drugiej strony zatwierdzali grecki program reform.Siedzieli po dwóch stronach stołu – powiedział Hoffman-Axthelm.
Zyski jakie uzyskał bank z trzymania greckich obligacji będą teraz podzielone pomiędzy banki centralne 19 państw wchodzących w skład strefy euro.
Zobacz też: Premier Rajoy grozi zawieszeniem autonomii Katalonii
Program wykupu obligacji prowadzony przez Europejski Bank Centralny rozpoczął się w 2010 roku w czasie kryzysu finansowego w jakim pogrążała się Europa. Miał on ograniczać koszty pożyczania pieniędzy w państwach strefy euro. Grecji do programu nie dopuszczono ze względu na gigantyczne zadłużenie sięgające poziomu 180% Produktu Krajowego Brutto.
Większość ponad 300 mld euro greckiego długu jest w rekach międzynarodowych instytucji finansowych, a nie prywatnych. Analitycy z Jubilee Debt Campaign obliczyli, iż Międzynarodowy Fundusz Walutowy zarobił 2,5 mld euro na pożyczaniu Grecji pieniędzy.
Szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi twierdzi, że podział około 8 miliardów euro nie leży w kompetencjach samego banku. Grecy chcą, żeby zyski z pożyczania im pieniędzy powróciły do ich kraju. Tymczasem Draghi upiera się, że zdecydować o tym mogą państwa euro strefy, które ustanowiły bank.






![Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/michalkiewicz-100x70.jpg)

