
Dawid Michalewski szedł jak burza w „Milionerach” TVN. Doszedł do pytania za milion i tylko krok dzielił go od głównej wygranej. Natrafił na pytanie o żydowską chanukę.
Bohaterem programu „Milionerzy” był Pan Dawid z Opola, który dzielnie pokonywał kolejne przeszkody. Wreszcie doszedł do pytania za milion. Po raz pierwszy w tym sezonie „Milionerów” uczestnik programu zaszedł tak daleko.
Podchodząc do ostatniego pytania Pan Dawid nie dysponował już kołami ratunkowymi. Na koncie miał 500 tys. złotych. Jeśli odpowiedziałby dobrze, zostałby milionerem (minus podatek od wygranej, oczywiście). Gdyby odpowiedział źle, straciłby ogromne pieniądze – zostałoby mu gwarantowane 40 tys. zł. Do wyboru była jeszcze trzecia opcja – zrezygnować i zachować pół miliona złotych.
Pytanie za milion w „Milionerach”
Pytanie za milion zadane przez Huberta Urbańskiego brzmiało: „Żydowskie Święto Świateł, zwane też Chanuką, trwa osiem dni. Ile świątecznych świec płonie ósmego dnia na specjalnym świeczniku?”
A: sześć
B: siedem
C: osiem
D: dziewięć
Pan Dawid na początku powiedział, że logika podpowiadałaby odpowiedź C – osiem. Uznał jednak, że to byłoby zbyt łatwe i czuł „drugie dno” w pytaniu.
Nie zdecydował się wycofać i zachować pół miliona złotych. Zaryzykował i po dłuższym zastanowieniu zdecydował się zaznaczyć odpowiedź B – siedem. Ostatecznie.
Urbański nie miał dobrych wieści dla uczestnika „Milionerów”. Poprawna odpowiedź to C – osiem. Wielkie pieniądze przeszły więc koło nosa. Pan Dawid na pocieszenie odszedł z programu z gwarantowaną sumą 40 tys. zł.





![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)


