
Mulumebet Girma, która brała udział londyńskim zamachu w 2005 r. została zatrudniona przez urząd miasta. Kobieta została skazana na 10 lat więzienia i po odbyciu części kary wyszła na wolność. Odkrycie jej przeszłości wywołało skandal.
Pochodząca z Etiopi Mulumbet Girma pomagała w ucieczce jednemu z terrorystów, który w 2005 roku dokonał zamachów w londyńskim metrze.
Łącznie doszło wtedy do trzech eksplozji w metrze oraz jednej w autobusie.
Zamachy zupełnie sparaliżowały brytyjską stolicę. Śmierć poniosły 52 osoby a ponad 700 odniosło rany. Zginęły 3 Polki.
Po opuszczeniu zakładu karnego Girma szukała zatrudnienia. Znalazła je w Radzie Southwark w Londynie.
Jak przyznali pracujący tam urzędnicy, nikt nie zdawał sobie sprawy z terrorystycznej przeszłości nowego pracownika.
Co więcej, ze względu na swoją urodę kobieta została wykorzystana do jednej z kampanii społecznej prowadzonej przez urząd.
Zobacz też: Coś niedobrego dzieje się z papieżem Benedyktem XVI. Polski ksiądz prosi o modlitwę za Ojca Świętego
Na trop afery wpadł jeden z brytyjskich tabloidów. Sprawa wywołała na wsypach prawdziwy skandal.
Kobieta została ostatecznie zwolniona. Sprawdzono również jej komputer, ale nie odnaleziono tam żadnych dowodów wznowienia współpracy z organizacjami terrorystycznymi.
Źródło: wMeritum.pl/The Sun






![Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/michalkiewicz-100x70.jpg)

