Satelity wywiadowcze dostrzegły niepokojące działania. Korea Północna ostro prowokuje. Uruchomili mobilne wyrzutnie rakiet balistycznych

Kim Dzong Un, wyrzutnia rakiet balistycznych. Foto: PAP
Kim Dzong Un, wyrzutnia rakiet balistycznych. Foto: PAP
REKLAMA

Jak donoszą amerykańskie i południowo-koreańskie agencje wywiadowcze, Korea Północna zaczęła rozmieszczać mobilne wyrzutnie rakietowe. Eksperci nie wykluczają, iż może dojść do ataku.

Jeden z amerykańskich satelitów przechwycił zdjęcia, na których wywożono z hangarów rakiety balistyczne w okolicach Pjongjangu i północnej prowincji Pyongan.

REKLAMA

Zobacz też: Coś niedobrego dzieje się z papieżem Benedyktem XVI. Polski ksiądz prosi o modlitwę za Ojca Świętego

Przewóz pozwala reżimowi utrzymywać dowódców wojskowych Stanów Zjednoczonych oraz Korei Południowej w niepewności i pozostawią w niepewności co do tego, gdzie rakiety zostaną umieszczone a także w którym kierunku będą wycelowane.

Północ może przeprowadzić uruchomienie międzykontynentalnych pocisków pocisków i średniego zasięgu jednocześnie w ciągu kilku dni w proteście przeciwko amerykańskiemu pokazowi potęgi militarnej.

Działania mają być odpowiedzią na działania Trumpa w regionie i decyzję o wysłaniu bombowca i okrętu podwodnego w kierunku Półwyspu Koreańskiego.

Zobacz też: Świat na krawędzi wojny. Kim Dzong Un: „USA należy poskromić ogniem! Zaatakujemy salwą rakiet”

Ta dumna rzeczywistość jest genialnym owocem wiary i woli armii i ludzi z NRD, którzy nie są oburzeni sankcjami, naciskami i zagrożeniami wojskowymi i szantażami przez wrogów – podaje w oficjalnym komunikacie Korea Północna.

Źródło: express.co.uk

REKLAMA