Francuscy strażacy mają dość i wychodzą na ulice [VIDEO]

Remiza strażacka xe Francji Fot. Twitter Laurette Drni
REKLAMA

Zamieszki na przedmieściach francuskich miast to nie tylko akcje policji, ale i strażaków, którzy muszą gasić wzniecane pożary. Są przy tym często atakowani przez młodych bandytów jako „reprezentanci państwa”.

Strażacy z departamentu Rodanu w swoich galowych mundurach zebrali się w środę 7 października w Lyonie przed tutejszą prefekturą. Był to protest po ostatnich atakach na interweniujących strażaków, m.in. przy gaszeniu podpalonego kościoła katolickiego w Rillieux-La-Pape.

REKLAMA

O nasileniu przemocy wobec strażaków mówią już wszystkie raporty, w tym raport Senatu. Wzrost ataków na straż wzrósł o 213% w ciągu dziesięciu lat (z 899 w 2008 roku do 2813 w roku 2017.

Chorąży Christophe Sarzier opowiada mediom, że są obrzucani nawet metalowymi kulami do gry w boule. Nie są też wystarczająco chronieni przez policję. Strażacy domagali się surowych wyroków na sprawców ataków. Tymczasem chuliganów skazuje się na ogół na prace społeczne.

Po wiecu pod remizą, strażacy z Lyonu przeszli w milczeniu pod prefekturę. Tam ustawili przed budynkiem swoje hełmy. Były na nich różne hasła w rodzaju – strażak nie może być celem”. Prefekt przyjął u siebie delegację protestujących.

Źródło: Le Figaro

REKLAMA